Topic-icon Ziemiaństwo z okolic Częstochowy 1793 – 1945

3 miesiąc 5 dni temu #41231 przez Tadek Kowalski
Witam!
Męcińscy (gałąź żarecka) to rodzina której również poświęcam osobną podstronę. Na razie w powijakach, a sukcesywnie co tydzień będą dochodziły kolejne rzeczy. Mam praktycznie dziesiątki (albo i setki)  dokumentów dot. tego okresu.
Powracając do Żarek, to po Wojciechu Kazimierzu Męcińskim, kolejnymi dziedzicami dóbr żareckich byli: Kazimierz Józef (syn poprzedniego), Jan Józef (syn Kazimierza) i dopiero Wojciech (brat Jana Józefa). Po śmierci Wojciecha jego synowie Adam Jakób i Walenty podzielili się dobrami. Kotowice i Mirów miał Walenty. Na mocy działu wieczystego zawartego miedzy braćmi (Adamem i Walentym) po śmierci bezpotomnej Walentego (1790 r.) jego dobra przejął Adam. Wtedy zaczęły się spory między Adamem a żoną Walentego Zuzanną. Chodziło o głównie Bydlin i o zapis dożywocia jaki Zuzanna miała na dobrach męża.
Po licznych sprawach sądowych w 1792 roku Zuzanna dostała (odkupiła) Bydlin. Natomiast po śmierci Adama dobrami faktycznie podzielili się jego dzieci: Wojciech, Stanisław, Jan, a także córki dostały pewne dole. Adam miał w sumie 13 dzieci, ale nie wszyscy dożyli tej chwili. Moją wieś dostał Wojciech, a potem Ewa z Męcinskich Lanckorońska. Ale to już czas upadku imperium tego rodu.. Wracając do Kotowic i Mirowa, to też nie wiem jak sprawy toczyły się dalej. Mam kilkanaście różnych dokumentów dot. Walentego Męcińskiego i ks. Wierciszewskiego. Część przetłumaczona, inne czekają w kolejce. Faktem jest, że ks. Wierciszewski zmarł w Gołaczewach w 1785 roku, ale arendę zastawną miał już wcześniej jego siostrzeniec.
Pozdrawiam!
Tadek
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Łągiewka, Małgorzata Flis /Cieśla/, Tomasz Baryła

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 5 dni temu #41251 przez Krzysztof Łągiewka
Wzmiankowany w spisie z lat 1790 - 1791 Andrzej Kiełczewski, który trzymał dobra Kotowice "w possesyi" nie był ich właścicielem, lecz dzierżawcą. Dawniej słowo "posesor" oznaczało dzierżawcę, a "posesyja" to dzierżawa. Obecnie słowo posesor i posesja oznacza właściciela i własność, przez co wielu osobom wydaje się, że i dawniej znaczenie tego słowa było takie samo.
Niestety nie wiem kiedy dobra Mirów i Kotowice wyszły z rąk Męcińskich. 
W 1823 r. jako właściciele dóbr Kotowice i Mirów występują Zakrzewscy.
Decyzją Trybunału I Instancji Wolnego Miasta Krakowa i jego Okręgu z dnia 10.11.1823 r. dobra te po zmarłym Michale Wyssogota Zakrzewskim odziedziczyli Klemens Zakrzewski, Ignacy Zakrzewski, Konstancja z Zakrzewskich Zakrzewska.
26.11.1823 r. Ignacy Zakrzewski swoje prawa do tego spadku ustąpił Klemensowi Zakrzewskiemu. Dobra wyceniono na 89.666 zł i 8 gr.
16.02.1827 r. Klemens Zakrzewski nabył część należącą do Konstancji z Zakrzewskich Zakrzewskiej, wdowy po Ignacym Zakrzewskim.
15.05.1829 r. dobra nabył Antoni Zakrzewski od Klemensa Zakrzewskiego za 90.000 zł.
18.07.1833 r. dobra nabył Wawrzyniec Bogdański od Antoniego Zakrzewskiego za 138.000 zł.
6/18.07.1837 r. dobra Kotowice i Mirów od swojego ojca Wawrzyńca Bogdańskiego nabył Tomasz Bogdański za 152.000 zł.
7/19.09.1837 r. dobra nabył Wincenty Bogdański od swojego brata Tomasza Bogdańskiego za 70.000 zł po potrąceniu wierzytelności.
3/15.09.1845 r. Tomasz Bogdański odkupił te dobra od swojego brata Wincentego Bogdańskiego.
15/27.08.1852 r. Józef Górczycki nabył dobra od Tomasza Bogdańskiego za 15.000 rubli, tj. 120.000 zł.
2/14.05.1862 r. dobra nabył Eugeniusz Rychłowski od Józefa Górczyckiego za 33.150 rubli.
W roku 1865 dobra Kotowice Mirów miały powierzchnię 1839 mórg.
26.09/8.10.1895 r. dobra Kotowice i Mirów od Eugeniusza Rychłowskiego nabył Chemia Borensztejn syn Izraela za 24.500 rubli. Spod sprzedaży wyłączono jedynie osadę leśną Pochulanka o powierzchni około 9 mórg.
7/19.12.1898 r. Chemia Borensztejn sprzedał znaczną część ziemi z dóbr Kotowice i Mirów następującym osobom: 1.Walenty Sroka syn Kazimierza 73 morgi i 95 prętów za 1759 rubli, 2. Bartłomiej syn Franciszka i Helena córka Tomasza z domu Kobylańska małżeństwo Borożeń 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 3. Lejbuś Josek Snopkowski syn Herszlika 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 4. Franciszek Szwej 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 5. Kacper Wydera syn Jana 54 morgi i 270 prętów za 1317 rubli, 6. Jan Wydera syn Kacpra 18 mórg i 90 prętów za 439 rubli, 7. Paweł syn Antoniego i Magdalena córka Kacpra z domu Wydera małżeństwo Urbańczyk 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 8. Franciszek syn Jana i Małgorzata córka Mikołaja z domu Bojasyk? małżeństwo Skorek 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 9. Stanisław Tomecki syn Jana 73 morgi i 60 prętów za 1756 rubli i 80 kopiejek, 10. Jan Iwasza? syn Wincentego 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 11. Jan Kudra syn Jana 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 12. Marianna Dąbrowska córka Jana z domu Wyszkowska 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 13. Andrzej i Antonina z domu L... (nieczytelne) małżeństwo Gruca 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 14. Tomasz syn Mateusza i Agata córka Michała z domu Żmuda małżeństwo Kleczko 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 15. Jan Fornalczyk syn Walentego 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 16. Józef syn Jana i Zofia córka Franciszka z domu Bozaszyńska? małżeństwo Kudra 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 17. Roman Łabocha? syn Kazimierza 18 mórg i 90 prętów za 439 rubli i 20 kopiejek, 18. Antoni Skała syn Stanisława 18 mórg i 90 prętów za 439 rubli i 20 kopiejek, 19. Walenty Fornalczyk syn Jana 73 morgi i 60 prętów za 1756 rubli i 80 kopiejek, 20. Antonina córka Antoniego z domu Cieślik 18 mórg i 90 prętów za 439 rubli i 20 kopiejek, 21. Wincenty Rogowicz syn Jana 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 22. Stanisław Fornalczyk syn Walentego 35 mórg i 70 prętów za 845 rubli i 60 kopiejek, 23. Walenty Suchecki syn Ignacego, 36 mórg i 180 prętów za 878 rubli i 40 kopiejek, 24. Piotr Rosikoń syn Wojciecha 18 mórg i 90 prętów za 439 rubli i 20 kopiejek, 25. Andrzej Zatora? syn Teodora 37 mórg i 95 prętów za 895 rubli i 60 kopiejek, 26. Józef Jaszowski syn ? 6 mórg i 85 prętów za 150 rubli i 80 kopiejek, 27. Jakub Rosikoń syn Jana 12 mórg i 20 prętów za 289 rubli, 28. Jakub Rozenbaum syn Lewka, Markus Wilczyński syn Lajzera, Dawid Gierychter syn Chila 303 morgi i 220 prętów za 7322 ruble i 40 kopiejek, 29. Wspólna ziemia chłopska 90 mórg i 30 prętów za 2162 ruble i 40 kopiejek.
Leśna osada Pochulanka po śmierci Eugeniusza Rychłowskiego przeszła na własność jego syna Stanisława Tadeusza Edmunda Rychłowskiego na mocy postępowania spadkowego z dnia 28.08/10.09.1901 r.
4/16.07.1891 r. urodziła się we wsi Topola parafii Stopnica Anna Kazimiera Rychłowska, córka Stanisława Rychłowskiego, szlachcica, sekretarza Sądu Gminnego zamieszkałego w Żarkach, lat 41 i Lucyny Jadwigi z domu Lohmann lat 38. Rodzice chrzestni: Konstanty Lohmann i Konstancja Lohmann właściciele dóbr Secemin. Świadkowie: Konstanty Lohmann właściciel dóbr Secemin, zamieszkały we wsi Drużykowa lat 70 i Edward Rychłowski urzędnik kolejowy zamieszkały w Warszawie lat 38. (ASC Żarki akt urodzenia nr 305 z 1902 r.)
20.01/2.02.1913 r. ślub pomiędzy Feliksem Piotrem Michalskim, kawalerem, urzędnikiem, lat 30, synem Klemensa i Marii z domu Madrój, urodzonym w Radomsku, zamieszkałym w Warszawie w parafii św. Krzyża z Anną Kazimierą Rychłowską, panną, lat 21, córką Stanisława Edmunda Tadeusza Rychłowskiego i Lucyny Jadwigi z domu Lochmann, urodzoną w parafii Żarki, zamieszkałą w Częstochowie, stałą mieszkanką gminy Wojkowice w powiecie będzińskim. Nowozaślubieni oświadczyli, że umowy przedślubnej nie zawarli. Świadkowie: Edward Rychłowski urzędnik i Karol Michalski technik, obaj zamieszkali w Częstochowie. (ASC Częstochowa św. Zygmunta akt ślubu nr 125 z 1913 r.)
Anna Kazimiera z Rychłowskich Michalska odziedziczyła osadę leśną Pochulanka o powierzchni około 9 mórg po swoim ojcu Stanisławie Rychłowskim na podstawie protokołu regulacji spadku z 26.03.1913 r.
Orzeczeniem Prezesa Okręgowego Urzędu Ziemskiego w Kielcach z 19.12.1928 r. zezwolono Hendlowi vel Henrykowi Nunbergowi na przewłaszczenie majątku Kotowice i Mirów o łącznym obszarze około 170 ha na rzecz Gedeona Reitera drogą kupna sprzedaży za sumę 45.000 zł.
Tyle posiadam wiadomości o dobrach Kotowice Mirów. Większość ziemi z tych dóbr rozsprzedano w 1898 r. Nie jestem do końca pewien niektórych imion i nazwisk osób, które nabyły ziemię z tych dóbr w 1898 r. Z tych rozległych dóbr pozostało jedynie około 170 ha w okresie międzywojennym. 
Jeżeli ktoś poszukuje dokumentów dotyczących rodziny hrabiów Męcińskich z Żarek to znajdują się one w dziale rękopisów Muzeum Narodowego w Krakowie pod sygnaturami 992 do 997. Jest to dość obszerny materiał, a niektóre sygnatury posiadają nawet 10 tomów. Są to dokumenty Męcińskich z Żarek od XVII do XIX wieku, które dotyczą posiadanych przez nich majątków na naszym terenie. Jeżeli chodzi o Kotowice i Mirów to znalazłem tylko informację pod sygn. 996, t. 5, że w 1776 r. dzierżawcą tych dóbr był Sukowski (nie podano imienia), a po jego wyjściu dzierżawę tę wziął urodzony Ignacy Nieradzki.

 
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomasz Baryła

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 5 dni temu - 3 miesiąc 5 dni temu #41254 przez Tadek Kowalski
Witam!
Najpierw do Krzysztofa.
Dokumentów dot. Męcinskich jest multum w księgach grodzkich (CC, CCRel.) oraz ziemskich (TCN). Używam starych sygnatur, zaś z ciekawości sprawdzę też te rękopisy z Muzeum Narodowego. Sporo jest też w AP Katowice w zespole nr 386 "Archiwum Poleskich z Rokitna Szlacheckiego".
W tym 1776 roku to dzierżawcą był raczej Sulewski (wymieniony powyżej), a nie Sukowski.
Teraz zamieszczę tłumaczenia 2 dokumentów z CCRel. z 1766 r..

"We wtorek najbliższy po niedzieli Laetare [„Raduj się”] roku 1766 (11.03.1766 r.) 
Protest Wierciszewskiego przeciw Męcińskiemu 
Do urzędu i akt niniejszychgrodzkich starościńskich krakowskich osobiście przybywając przeznakomity wielce czcigodny Hilary Wierciszewski, proboszcz w Gołaczewach, uprzednio dziedzic dóbr Cieślin, odnośnie pewnych protestów dokonanych wobec akt niniejszego urzędu i akt niniejszych pod datą we wtorek najbliższy po niedzieli Reminiscere [„Wspomnij”] roku niniejszego 1766 tak przez Marcina Wierciszewskiego w imieniu swoim i swojego brata, to jest wspomnianego Hilarego, oraz swojej siostry, jak i przez szlachetnie urodzonego Tomasza Zalewskiego, a także przez innych swoich współspadkobierców, przeciwko wielmożnemu Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu, staroście ostrzeszowskiemu, a które to protesty tyczą się tego, że wspomniany Marcin Wierciszewski dobra swoje własne dziedziczne we wsi Cieślin położone w województwie Krakowskim, w powiecie lelowskim, za pośrednictwem umowy odstąpienia odnośnie wspomnianych dóbr Cieślin, zawartej  i ogłoszonej w Krakowie w urzędzie grodzkim i starościńskim krakowskim dnia 23 czerwca roku Pańskiego 1763, obejmując darowiznę jednej połowy, i urzędową cesję drugiej połowy, w urzędzie na rzecz i osobę tegoż wielmożnego Męcińskiego, starosty ostrzeszowskiego, odstąpił, sumę zaś ustalonej ceny, która ma być uiszczona tak jemu, jak i jego spadkobiercom z
linii najbliższych krewnych, na dobra Kotowice i Mirów, dobra dziedziczne tegoż Męcińskiego prawem zastawu wniósł [tj. Wierciszewski zgodził się, by Męciński dał mu dobra w zastaw jako porękę za spłacenie ceny za Cieślin], i zastrzegł
sobie prawo swobodnego wycinania drzew z lasów do dóbr Cieślin należących na swój użytek, aż po kres życia, a tenże najznakomitszy starosta ostrzeszowski w uroczystych słowach takie prawo do swobodnego wycinania drzew przyrzekł,
ponadto dobra wspomniane wsi Kotowice i Mirów wspomnianemu składającemu protest [tj. Marcinowi Wierciszewskiemu, ale sprawa tyczy się całej rodziny] dał w zastaw, jednakże postępując wbrew  temu, coustalono, nie dał bowiem składającemu protest prawa do swobodnego wycinania drew ani na jego użytek, ani nawet możliwości zbierania mniej potrzebnych pni.
Ponadto wspomniane wyżej dobra Kotowice, na mocy prawa już zastawione, usiłował wykupić przez podstęp, to jest przez umieszczenie na tych dobrach pewnej sumy pieniędzy i podstawienie pewnej osoby, która miałaby dobra te jako swoje
zastawne przejąć. Ponieważ zaś składający skargę poczynił wiele wydatków dla tego majątku i ku pomocy poddanym tychże dóbr, o n chciał pozostać bez jakiejkolwiek pretensji wobec tegoż dziedzica, a poza tym z powodu braku uiszczenia wspomnianej sumy za odstąpienie wspomnianych dóbr majątek jego i jego spadkobierców mógłby ulec uszczuplenia, i chciałby wrócić do dzierżenia tychże dóbr Cieślin, dlatego uciekając się pod opiekę praw królestwa zwraca się, z tych i innych przyczyn, o unieważnienie i anulowanie wyżej wspomnianej umowy darowizny i odstąpienia na drodze cesji temuż wielmożnemu Męcińskiemu, staroście ostrzeszowskiemu, dóbr Cieślin, a także o unieważnienie  i anulowanie potwierdzenia tej umowy, którato umowa i potwierdzenie zostały sporządzone wobec niniejszych akt grodzkich starościńskich krakowskich, i protest swój wciąż i wciąż ponawia,"

I drugi:

"We wtorek najbliższy po niedzieli Laetare [„Raduj się”] roku 1766 (11.03.1766 r.)
Do urzędu i akt grodzkichstarościńskich krakowskich Hilary Wierciszewski, proboszcz w Gołaczewach i uprzedni dziedzic połowy dóbr Cieślina, w nawiązaniu do wcześniejszych protestów dokonanych w imieniu swoim i swojego brata Marcina Wierciszewskiego, swojej siostry, Tomasza Zalewskiego i innych współspadkobierców zaniósł protest przeciwko Walentemu z Kurozwęk Męcinskiemu. Marcin Wierciszewski na mocy urzędowej umowy zawartej w Krakowie w dniu 23.06.1763 roku darował połowę dóbr Cieślina i dokonał urzędową cesję drugiej połowy na rzecz Męcińskiego. Wierciszewski zgodził się, by Męciński dał mu dobra Kotowice i Mirów w zastaw, jako porękę za spłacenie ceny za Cieślin. Równocześnie zastrzegł sobie prawo swobodnego wycinania  drzew z lasów należących do dóbr Cieślina na swój użytek, aż po kres życia. Męciński wbrew
ustaleniom nie dał Marcinowi Wierciszewskiemu prawa do wycinania drzew ani zbierania pni w dobrach Kotowice i Mirów. Ponadto dobra Kotowice, zastawione na mocy prawa, usiłował Męciński wykupić przez podstęp, poprzez umieszczenie na
tych dobrach pewnej sumy pieniędzy i podstawienie pewnej osoby. W związku z powyższym oraz z powodu nie uiszczenia przez Męcińskiego umówionej sumy, Wierciszewski domagał się unieważnienia i anulowania umowy darowizny i odstąpienia od cesji dóbr Cieślina."

Teraz przejrzałem jeszcze nie przetłumaczone dokumenty. Ostatnie rzeczy z ksiąg ziemskich TCN mam z 1777 roku i mamy tu Wierciszewskiego i Sulewskiego.

Pozdrawiam!
Tadek
 
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Łągiewka, Tomasz Baryła

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 5 dni temu - 3 miesiąc 5 dni temu #41259 przez Tomasz Baryła
Bardzo dziękuję obu przedmówcom za wyczerpujące informacje. Jestem pewien, że wiele osób z tych terenów, mieszkających teraz lub wywodzących się z Mirowa i Kotowic z przyjemnością to będzie czytało. Zapewne też odkryją nazwiska swoich przodków lub nazwiska właścicieli podane w dokładny sposób, które wcześniej znali tylko z własnego przekazu pokoleniowego.

Nr 17 - Łabocha - to oczywiście kultowy kotowicki Labocha :), tzn. mam na myśli, że to popularne w Kotowicach nazwisko, choć dawniej równie dobrze mógł być pisany przez "Ł". "Bozaszyńską" (nr 16) i "L" (nr 13) przy Grucach też być może uda się potwierdzić. A Wydera (nr 5 i 6) współcześnie to Widera.

Jeśli chodzi o Józefa Jaszowskiego wymienionego jako jeden z kupujących ziemię, to był on urodzony w Górkach parafia Lelów (obecnie to jedna z ulic w Lelowie), był synem Franciszka i Julianny z Klimasów, jego żoną była pochodząca z Myszkowa Marianna Królikowska. Józef Jaszowski zm. 5 kwietnia 1926 r. w Mirowie w wieku 94 lat (dane z aktu zgonu Józefa w parafii Niegowa).
 Józef i Marianna mieli córkę Salomeę (z męża Surowiec), która akurat zginęła podczas pożaru wsi Mirów 2 maja 1958 r. - była jedyną bezpośrednią ofiarą śmiertelną wtedy. Śledztwo w sprawie pożaru wsi prowadziła prokuratura z Katowic, zostało umorzone (z braku znamiom p-pwa), a akta niestety pewnie zmielone/spalone/oddane na makulaturę - chyba że stał się cud i ktoś je gdzieś zachował...

Z ciekawostek, choć tylko to przypuszczenie moje, że nr 29 "wspólna ziemia chłopska" to teren ruin zamku w Mirowie oraz tzw. "Prowarzysko" (pisane i mówione przez "p" nie przez 'b", a obecnie nazywane przez właścicieli zamków w Mirowie i Bobolicach "błoniami") i kawałek grzędy skalnej między Mirowem a Bobolicami.

Do p. Krzysztofa Łągiewki mam jeszcze pytanie o źródła danych. W sensie, czy są to archiwalne księgi wieczyste z SR w Myszkowie, czy  inne, czy akta notariuszy? No i czy w dokumentach widział Pan mapy opisywanych terenów z numeracją działek, lub mapy z nazwami lokalnymi terenów po prostu, lub posiada Pan takie z epoki o której mowa w przekształceniach własnościowych?
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 4 dni temu #41262 przez Krzysztof Łągiewka
Przeglądałem kiedyś Archiwum Poleskich z Rokitna Szlacheckiego w AP Katowice. Istotnie jest tam dużo o rodzinie hr. Męcińskich. Ksiąg grodzkich i ziemskich jeszcze nie ruszałem. Jest jeszcze AP Częstochowa, a w nim akta notariuszy żareckich od 1808 r. Akta notariuszy: Główczewskiego, Molskiego, Różyckiego dotyczą okresu, gdy Męcińscy posiadali jeszcze okoliczne dobra w tym Żarki. Przeglądałem kilka lat temu część akt notariusza Główczewskiego i były tam akty notarialne Męcińskich. 
Dzierżawcą Kotowic - Mirowa w 1776 r. istotnie mógł być Sulewski, a nie Sukowski. Być może w dokumentach było coś niewyraźnie napisane. Te dokumenty w Archiwum Narodowym w Krakowie przeglądałem w 2009 r. wtedy nie można było nawet fotografować. Nie wiem jak tam jest dzisiaj. 
W 1865 r. dobra Kotowice i Mirów posiadały powierzchnię 1839 mórg, w tym: w gruncie ornym pszennym 12 mórg, w gruncie ornym żytnim dobrym lub średnim 186 mórg, w gruncie ornym żytnim co 3 i 6 lat obsiewanym 316 mórg, w łąkach raz na rok koszonych 9 mórg, w lasach 938 mórg, w zaroślach 118 mórg, w nieużytkach 260 mórg. Wysokość roczna podatku z tych dóbr wynosiła 2159 mórg i 5 kopiejek.
Co do rozsprzedania dóbr Kotowice i Mirów w 1898 r. to trochę muszę uściślić, że Chemia Borensztejn sprzedał całość dóbr, a nie tak jak napisałem znaczną część ziemi. Wcześniej przy likwidacji serwitutów chłopi otrzymali już część ziemi z tych dóbr, także w 1898 r. został sprzedana pozostała reszta dóbr.
Po 1898 r. dobra Kotowice Mirów funkcjonowały dalej w mocno okrojonej formie. Był to nr 28 czyli 303 morgi i 220 prętów. Aleksander Jedliński i Antoni Lubczyński nabyli ten obszar od Jakuba Rozenbauma, Markusa Wilczyńskiego i Dawida Gierychtera 21.05/2.06.1899 r. za 7324 ruble. Obaj 11/23.10.1899 r. dokonali podziału dóbr pomiędzy siebie na dwie połowy po 151 mórg i 260 prętów każda.
Aleksander Jedliński syn Izydora sprzedał posiadaną przez siebie część tj. 151 mórg i 260 prętów Wojciechowi Kubackiemu synowi Kazimierza 19.04/2.05.1904 r. za 5720 rubli.
125 mórg i 224 prętów z większego obszaru 151 mórg i 260 prętów należące do Antoniego Lubczyńskiego syna Roberta nabyła Antonina Józefa Lewandowska córka Antoniego Lubczyńskiego mocą darowizny od swojego ojca 18.02/3.03.1910 r. 
Antonina Lewandowska sprzedała 4 morgi i 255 prętów Pawłowi Białemu synowi Mikołaja i Ludwikowi Białemu synowi Mikołaja 4 morgi i 160 prętów 26.04/9.05.1910 r. Pawłowi Białemu za 140 rubli, a Ludwikowi Białemu za 130 rubli. 
Antonina Lewandowska sprzedała 1 morgę i 250 prętów Antoniemu Myga 17/30.05.1910 r. za 95 rubli.
Antonina Lewandowska sprzedała Felicjanowi Daszyńskiemu synowi Franciszka 5 mórg i 25 prętów i temu samemu Felicjanowi Daszyńskiemu w 2/3 i Ambrożemu Mienickiemu synowi Benedykta  w 1/3  obszar 109 mórg i 134 pręty 13/26.10.1912 r. za łączną sumę 4000 rubli.
Chaim Rozenbaum syn Izraela nabył 149 mórg i 260 prętów z 151 mórg i 260 prętów należących do Wojciecha Kubackiego na licytacji publicznej 2.10.1912 r. za 3530 rubli. 
Henryk Kanut Koczalski syn Maurycego nabył 149 mórg i 260 prętów od Chaima Rozenbauma 13/26.11.1912 r. za 4200 rubli.
Henryk Koczalski nabył 1/3 ze 109 mórg i 134 pręty od Ambrożego Mienickiego razem z 3 morgami i 160 prętami 2/15.01.1913 r. za 1250 rubli. (Tenże Henryk Koczalski nabył 3 morgi i 160 prętów z numeru 21 od Stanisława Tomeckiego  syna Jana 2/15.01.1913 r.).
Henryk Koczalski nabył 5 mórg i 25 prętów od Felicjana Daszyńskiego i 2/3 obszaru 109 mórg i 134 prętów 7/20.10.1913 r. za 2000 rubli.
Henryk Koczalski nabył 3 morgi i 80 prętów z numeru 8 od Franciszka i Małgorzaty małżeństwa Skórków 25.04.1917 r. za 150 rubli. 
Działki ziemi 149 mórg i 260 prętów, 3 morgi i 160 prętów, 5 mórg i 25 prętów, 109 mórg i 134 pręty i 3 morgi i 80 prętów od Henryka Koczalskiego nabył Meszulem Rychter syn Moszka 26.11.1917 r. za 25.500 rubli.
Henryk vel Hendel Nunberg syn Rubina Gerszona nabył całość ziemi od Meszulema Rychtera 6.06.1918 r. za 35.998 rubli i 25 kopiejek czyli 77.750 marek.
Obszar posiadany przez Henryka Nunberga posiadał łączną powierzchnię 271 mórg i 59 prętów. I to funkcjonowało następnie jako majątek Kotowice - Mirów. Brakuje mi niestety dalszego ciągu. Jak już pisałem w poprzednim poście tenże Henryk Nunberg uzyskał w 1928 r. zgodę na sprzedaż majątku Gedeonowi Reiterowi. Ale czy istotnie mu go sprzedał tego nie wiem. Tenże Gedeon Reiter w innych dokumentach pojawia się jako Gedeon vel Gedala Rajler czyli Reiler syn Izaaka, zamieszkały w dobrach Chorzewa w gminie Prząsław w powiecie jędrzejowskim. Później jak wiadomo właścicielem majątku był Mieczysław Przeworski, ale nie wiem od kogo i kiedy go nabył. A w 1945 r. jako ostatni właściciel występuje niejaki Feliks Łapczyński.
W 1934 r. majątek Kotowice - Mirów posiadał dr Mieczysław Przeworski, a ze zwierząt gospodarskich znajdowały się w nim tylko 2 krowy. W tymże samym roku majątek ten miał powierzchnię 147.08 ha. Jego właściciel, Mieczysław Przeworski, mieszkał w Krakowie przy ul. Floriańskiej 39.
Dnia 10.05.1945 r. majątek Kotowice - Mirów został przejęty przez państwo na zasadzie reformy rolnej. Jako jego właściciel występował Feliks Łapczyński. Powierzchnię majątku obliczono wtedy na 151.8 ha, w tym użytki orne 17 ha, łąki 1.3 ha, pastwiska 5 ha, ogrody 5.5 ha, pod zabudowaniami 0.5 ha, drogi 1.5 ha, lasy 121 ha. Majątek przekazany został w administrację Lasom Państwowym. 
Też podejrzewam, że ta wspólna ziemia chłopska pod nr 29 są to ruiny zamku Mirów, "Prowarzysko" i część grzędy. Myślę, że ówcześnie była to bardzo nieatrakcyjna ziemia i po prostu nikt by jej nie kupił, nie nadawała się za bardzo ani pod uprawę, ani pod las. A w ten sposób nabyli ją wszyscy kupujący i na osobę nie wyszła zbyt wygórowana suma. Nie wiem jak wygląda teraz stan prawny tej ziemi? Czy to jest jakaś wspólnota czy też podzielono to kiedyś pomiędzy tych, którzy to nabyli? A co z zamkiem? Bo teraz to ma go chyba Jarosław Lasecki. Grzędę nota bene też chyba posiada, bowiem ostatnio prasa pisała, że on ją zagrodził. 
Lista nabywców z 1898 r. jest niestety w języku rosyjskim, co przy nazwiskach i nazwach miejscowości zawsze sprawia problemy. Zamieszczam ją więc poniżej w załącznikach. Być może komuś, kto zna tamtejsze nazwiska uda się coś więcej rozszyfrować. Lista jest oczywiście z archiwalnej księgi wieczystej SR w Myszkowie. Niestety w załącznikach do księgi nie było map. Gdyby były, to moglibyśmy się bardzo wiele dowiedzieć. Mapy na pewno kiedyś były załączone, bo zawsze przy całościowej rozsprzedaży dóbr załączano mapy, ale te mapy najwyraźniej w tym przypadku zaginęły.
Załączniki:
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomasz Baryła

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 4 dni temu - 3 miesiąc 4 dni temu #41263 przez Tomasz Baryła
Łapczyński - takie nazwisko przetrwało do dziś w kontekście właściciela folwarku Kotowice-Mirów w przekazie pamięciowym, a nawet lokowano to jeszcze przed II wś w pamięci.

Mam do Pana jeszcze prośbę, jeśli to ma Pan zanotowane, jaki jest dokładnie tytuł księgi wieczystej, z której załączył Pan zdjęcia. Z mojego niewielkiego doświadczenia (przeglądałem w SR w Myszkowie księgi jedynie ostatnich składników byłych "Dóbr Bobolice": Tomiszowice, Tomiszowice Szlacheckie, Folwark Antolka, Bobolice, Zdów) wynika, że ich numeracja i nazwy sa takie, że nikt nie był mi w stanie odpowiedzieć jaka była logika nadawania tej numeracji (cyfry małe i duże, litery małe i duże alfabetu polskiego i rosyjskiego).Pytam z czystej ciekawości o tę nazwę, bo w bliskiej przyszłości i tak nie będę składał wniosku o dostęp do niej.


Wspólnota Gruntowa wsi Mirów rzeczywiście istniała. Nigdy się nie rozwinęła tak jak np. ta w Olsztynie itp. choć ówczesne władze (zwykli mieszkańcy wsi) w latach 90-tych jeździli na "konsultacje" do Olsztyna własnie. Były oczywiście dwie zwalczające się opcje we wspólnocie, ostatecznie wygrała ta, która chciała teren w całości sprzedać i automatycznie samą wspólnotę rozwiązać. Druga opcja była skupiona wokół jednego z byłych wójtów gm. Niegowa, co zamierzała i jakie byłyby efekty teraz, to nie bardzo wiadomo, bo nie wygrała sporu o wspólnotę.Tak się stało i obecnie wspólnota nie istnieje. Około lat 2006/2007 całość terenu mirowskiej wspólnoty została sprzedana późniejszemu staroście powiatu myszkowskiego Dariuszowi Laseckiemu (nadal funkcjonuje w polityce jako radny powiatowy). Kilka lat przedtem ruiny zamku w Bobolicach kupił od osoby prywatnej, nieżyjącego już Wacława Baryły z Bobolic (zbieżność nazwiska ze mną przypadkowa, ale znałem tego pana i jego rodzinę) były senator Jarosław Lasecki.

Aktualnie oba zamki plus cały teren byłej mirowskiej wspólnoty oraz dokupywane do tego terenu działki w Bobolicach są własnością rodziny Laseckich. W części bobolickiej została jeszcze jedna działka, która należy do kogoś innego, stąd też właściciele postanowili wyraźnie to zaznaczyć płotem. Czyli obecnie nie da się przejść z Mirowa do Bobolic ścieżką "między zamkami" (dawniej mówiono "ścieżką przez zamek"), bo stoją dwa płoty postawione przez właścicieli zamków. Wcześniej z tej ścieżki wypchnięto też szlak orlich gniazd oczywiście. Ale takie jest prawo właściciela, który inwestuje i chroni swój teren przed obcymi, jedni to chwalą i są zachwyceni (i tych jest więcej) a  inni  krytykują.


Poniżej wklejam jeszcze tekst trochę o Kotowicach, pochodzący z Kroniki Gminy Włodowice (pisanej w roku 1935). Nie ma w nim wprawdzie nic o ziemiaństwie ani genealogii, ale kronika jest dość unikalna i chyba nie była nigdy publikowana, a może zainteresuje tu jakiegoś kotowickiego sympatyka. Materiał źródłowy przekazał mi wójt gm. Włodowice p. Adam Szmukier.

Kotowice w kronice gminy Włodowice

W dniu zapoczątkowania treści kroniki, tj. 14 maja 1935 r., prezesem RM był już po raz trzeci w międzywojniu Walery Sławek, wojewodą kieleckim Władysław Dziadosz, a starostą powiatu w Zawierciu Tadeusz Wardejn-Zagórski.Wójtem gm. Włodowice był wówczas Józef Mucha zam. w Górze Włodowskiej, jego zastępcą (podwójcim) Franciszek Mucha z Parkoszowic, a ławnikami Stanisław Demboń z Parkoszowic i Jan Bąbski z Włodowic. Osoby te tworzyły „Zarząd gminny”. W „Biurze gminy” zatrudniony był sekretarz Ludwik Sas oraz jeden (!) pracownik biurowy i jeden woźny.Natomiast „Radę gminną” w 1935 r. tworzyli wspomniany wójt Józef Mucha jako przewodniczący wraz z 11 radnymi z poszczególnych miejscowości: Kotowice – Wawrzyniec Adamczyk i Józef Widera; Włodowice – Marcin Łakota, Franciszek Miklas, Jan Filipek; Rudniki – Tomasz Jaworski, Czesław Paulewicz, Józef Rak; Góra Włodowska – Bolesław Myga; Parkoszowice – Władysław Jopek; Skałka – Sylwester Migdał; Morsko – Antoni Mikoda. Przy radzie gminnej było pięć komisji: rolna, przeciwpożarowa, opieki społecznej, drogowa i rewizyjna.

Po carskiej reformie administracji z roku 1873 w skład gminy Włodowice wchodziły, wg zapisu w kronice: osiedle Włodowice, majątek Włodowice ze wsią Parkoszowice, majątek i wieś Rudniki, wieś Skałka, Kosowska Niwa i Nierada, wieś Góra Włodowska oraz majątek Kotowice wraz ze wsią Kotowice i Mirów. Zaznaczono, że Kotowice i Mirów przed 1873 r. nie należały do gm. Włodowice.

Podczas I wojny światowej Kotowice wraz z większością gm. Włodowice znajdowały się w austriackim powiecie z siedzibą w Dąbrowie Górniczej. Fragmentem granicy między Austro-Węgrami a Niemcami (po wyparciu Rosjan – przyp. red.) była wówczas linia kolejowa na odcinku Dąbrowa Górnicza - Częstochowa. Podano trzy nazwiska mieszkańców Kotowic, którzy zginęli w walkach „niepodległościowych” do roku 1921: Bolesław Gurbała, Kazimierz Szota i Edward Zych.Wg stanu z roku 1935 w skład gm. Włodowice wchodziło dziewięć gromad: osada Włodowice z pustkowiami Dębina, Gruchla, Pohulanka, Bory i kolonią Kopaniny, wieś Góra Włodowska, kolonia Góra Włodowska, wieś Kotowice, kolonia i folwark Kotowice, wieś Morsko, wieś Parkoszowice z kolonią Włodowice w Parkoszowicach, wieś Skałka, oraz wieś Rudniki z folwarkiem wraz z Borowym Polem i fabryką. Wymienione wsie były tzw. „włościańskimi” czyli pochodzącymi z czasów carskiego uwłaszczenia i nadania. Kolonie natomiast pochodziły z późniejszej parcelacji obszarów dworskich.

We wsi Kotowice mieszkały wówczas 274 osoby (132 mężczyzn i 142 kobiety), w kolonii Kotowice odpowiednio 206 (101 m. i 105 k.), a w folwarku Kotowice (czyli w Gorzelni za czasów Rudolfa Fuchsa) – 9 mężczyzn i 8 kobiet. W całej gminie mieszkało 14 osób wyznania mojżeszowego, ale nie wyszczególniono liczby Żydów w poszczególnych wsiach. W stosunku do roku 1839 liczba domów w Kotowicach (we wsi) wzrosła z 27 do 49, a w majątku Kotowice zmniejszyła się z 28 do 3. Prawdopodobnie w liczbie 28 domów z roku 1839 zawiera się teren dworu w Kotowicach oraz być może także już istniejącej „Gorzelni” czyli folwarku Kotowice-Mirów. Natomiast liczba 3 domy z roku 1935 dotyczy już tylko folwarku Kotowice-Mirów. W roku 1839 Kotowice kolonia nie istniała, a w roku 1935 stało w niej 36 domów. Pamiętać też należy, że ostatni dom podległy pod kolonię Kotowice w latach 30-tych XX wieku stał tuz przy domach Bobolic, w tej części Bobolic, w której istnieje dziś kapliczka postawiona przez rodzinę Dratwów, czyli około 1 km na północny-wschód od folwarku.

W całej gminie mieszkało 4219 osób. Istniało 580 gospodarstw o powierzchni do 2 ha, 630 gospodarstw o powierzchni od 2 do 5 ha i 340 gospodarstw o pow. od 5 do 20 ha. Były dwa majątki o powierzchni powyżej 100 ha, jeden o pow. od 50 do 100 ha i cztery o pow. od 20 do 50 ha. Pola obsiewano żytem, pszenicą, jęczmieniem, owsem, obsadzano ziemniakami i warzywami. W podliczeniu na dzień 1 lipca 1934 r. w całej gminie było 401 koni, 1549 szt. bydła rogatego, 339 świń 49 kóz (nie odnotowano owiec).

Wg stanu na rok 1935 w Kotowicach istniała szkoła powszechna i był to budynek nowy, należący do gminy, o wartości 3200 zł. Nie było jeszcze biblioteki. Pracował w niej jeden nauczyciel, a liczba uczniów wynosiła 70. Z Kotowic do Zawiercia prowadziła bita droga obsadzona drzewkami wiśniowymi. Można było po niej dojechać prywatnym autobusem przez Włodowice i Rudniki kursującym na linii Jędrzejów – Sosnowiec. Jednak tylko teoretycznie, bowiem gminny kronikarz odnotował, że autobus jest stale przepełniony i w całej gminie zatrzymuje się tylko na żądanie policji we Włodowicach. Kotowicka straż pożarna posiadała 16 członków i miała już własną remizę. Istniała też wiejska studnia. Wieś podlegała pod sąd grodzki w Zawierciu i sąd okręgowy w Sosnowcu. W całej gminie nie było lekarza ani apteki, a porody miała obsługiwać teoretycznie tylko jedna dyplomowana akuszerka (źródło: Kronika Gminy Włodowice, rękopis z roku 1935, str. 1 - 26).
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 4 dni temu - 3 miesiąc 4 dni temu #41266 przez Tadek Kowalski
Witam!
Doprecyzowanie odnośnie historii ogólnej tych terenów.
Okres I wojny światowej. Po ofensywie wojsk centrowych w lecie 1815 roku tereny te zgodnie z Rozp. Naczelnego Wodza z dn. 25.08.1915 r. weszły w skład tzw. Generalnego Gubernatorstwa Wojskowego w Kielcach, zaś w dniu 01.10.1915 roku stolicę nowej władzy przeniesiono do Lublina i od tego czasu do końca wojny mieliśmy Generalne Gubernatorstwo Lubelskie. Komenda powiatowa była w Dąbrowie (nie w Dąbrowie Górniczej, bo ta powstała dopiero w 1918 roku).
Ale to tylko ogólne szczegóły.
Pozdrawiam!
Tadek
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Łągiewka, Tomasz Baryła

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 4 dni temu #41267 przez Krzysztof Łągiewka
Znalazłem jeszcze coś takiego:
25.03.1808 r. w Kaliszu zawarto kontrakt kupna sprzedaży dóbr Włodowice, Góra, Parkoszowice, Kotowice, Mirów, Moczydła, Łutowiec, Lgota, Trzebniów, Postaszowice i Gorzków z przyległościami za 600.000 zł między Stanisławem i Janem sprzedającymi z jednej, a Wojciechem kupującym braćmi Męcińskimi.
22.01.1816 r. wyrok rozgraniczenia dóbr Kotowice i Mirów własność Michała Zakrzewskiego, a dobrami Niegowa, Łutowiec, Hucisko i Góra Włodowska własność Wojciecha hr. Męcińskiego. (Źródło: AP Kielce, Konserwator Hipoteki województwa krakowskiego przy Trybunale Cywilnym w Kielcach, sygn. 28)
W AP Kielce warto zajrzeć do trzech zespołów akt, które dotyczą dóbr ziemskich z terenów położonych na południowy wschód od Częstochowy w pierwszych kilku dekadach XIX wieku. Te materiały dotyczą też dóbr z dawnego Księstwa Siewierskiego. Są to:
496. Konserwator Hipoteki województwa krakowskiego przy Trybunale Cywilnym w Kielcach: 
szukajwarchiwach.pl/21/496/0/str/1/100?ps=True#tabJednostki
497. Konserwator Hipoteki województwa kaliskiego przy Trybunale Cywilnym w Kielcach: 
szukajwarchiwach.pl/21/497/0/?q=XARCHro:...&page=1#tabJednostki
608. Pisarz Kancelarii Ziemiańskiej Guberni Radomskiej: 
szukajwarchiwach.pl/21/608/0/str/1/100?ps=True#tabJednostki W tym wypadku akta są zeskanowane i w całości umieszczone w szukaj w archiwach.
Jeżeli chodzi o księgę wieczystą Kotowic i Mirowa to jej tytuł brzmi: Dobra Ziemskie Kotowice Mirów, nr rep hip 45. Powinno być tego 3 tomy, ale przyniesiono mi tylko 2 pierwsze tomy, twierdząc, że nie wiadomo gdzie jest trzeci czyli ostatni i czy się zachował. Dlatego brakuje mi właścicieli Kotowic i Mirowa od lat 20tych do 1945 r. Jeżeli Pan będzie w SR w Myszkowie, to może Pan to zamówić, ciekawe czy też przyniosą tylko 2 tomy, czy może ten trzeci już się znalazł.
Co do numeracji i nazewnictwa ksiąg to zauważyłem, że dawniej, gdy wyszła ustawa o hipotece w 1818 r. to księgi były w kolejności alfabetycznej czyli od A do Z i miały numer od 1 do ... (w każdym powiecie ostatni numer był inny, zależnie od ilości dóbr). Ale po powstaniu styczniowym w ramach likwidacji autonomii Królestwa Polskiego zmieniono numerację ksiąg wieczystych. I wtedy ustawiono wszystko wg. alfabetu rosyjskiego i księgi na literę W znalazły się zaraz za literą B. Po 1864 r. wzrósł obrót ziemią, ze względu na to, że majątki ziemskie zaczęły być dzielone i parcelowane i ich części nabywali chłopi. Musiano więc zakładać kolejne księgi. I tu pojawił się problem, bo numery już były nadane więc zrobiono to tak, że do dużej cyfry oznaczającej jakiś majątek ziemski dodawano małą literę bądź cyfrę co oznaczało kolejną księgę z tego majątku, która pojawiła się po wydzieleniu z tych dóbr jakiejś ziemi. Oczywiście litery nadawano rosyjskie, a nie polskie. Z niektórych majątków wydzielono tyle działek, że powstało z tego przeszło 100 ksiąg np. Błeszno. Z innych majątków mniej. W niektórych przypadkach było jeszcze inaczej. Po wydzieleniu z księgi głównej jakiejś ziemi nadawano jej zupełnie inny numer w żaden sposób nie związany z księgą z której wyłączono tę ziemię. Także z tymi księgami jest zupełny bałagan i nieco trudno się zorientować. Po prostu trzeba mieć spisy ksiąg, żeby wiedzieć jakie księgi zachowały się dla danej miejscowości. 
Jeżeli zaś chodzi o tytuły ksiąg, to majątki ziemskie zawsze mają tytuł zaczynający się od "Dobra Ziemskie" następnie następuje nazwa miejscowości, a czasem jeśli te dobra miały więcej niż jedną wieś to jeszcze jest dopisane jakie to wsie wchodzą w skład dóbr. Jeśli zaś chodzi o dobra państwowe to tytuły zaczynają się albo "Dobra Rządowe" i nazwa miejscowości bądź "Dobra Narodowe" i nazwa miejscowości.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomasz Baryła

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 3 dni temu #41268 przez Tadek Kowalski
Witam!
Dwie rzeczy.
1. Zapytanie dot. wypowiedzi Krzysztofa odnośnie rękopisów z Muzeum Czartoryskich w Krakowie o sygn. 992 do 996. Czy te pozycje są gdzieś dostępne on-line? Ściągłem katalog rękopisów Kutrzeby, ale tu pod sygnaturami powyższymi są zanotowane rękopisy dotyczące żup wielickich i bocheńskich?
2. Konserwator Hipoteki - godny polecenia dla nieznających tej pozycji. Rzecz poprzedzająca księgi wieczyste dla okresu od 1810 do 1825 roku (do założenia ksiąg). Bardzo grube pozycje. Przeglądanie rozpoczynamy od Repertorium dla litery odpowiedniej do nazwy dóbr, gdzie mamy podane odpowiednie tomy i nr stron dla zapisów ingrossacji (czyli zmian właścicielskich) oraz inta- i ekstabulacji (wszelkich zapisów dokonywanych na dobrach oraz ich wykreślenia). Zapisy dokonywane na podstawie głównie aktów notarialnych - stąd mamy łatwą drogę do dotarcia do tych aktów.
Jeszcze ogólna dygresja dotycząca map. Mam bardzo podobną sytuację. Dobra dworskie rozparcelowano w 1881 roku. Na podstawie aktu notarialnego ziemie nabyło kilkudziesięciu "kolonistów" (tak ich określono, ale byli też tutejsi). Podane jest kto ile nabył i ile zapłacił - ale nie ma podanego gdzie ta kupiona ziemia leżała. Identycznie jak w Kotowicach i Mirowie. Mapki nie ma przy akcie notarialnym, ani przy księdze wieczystej (oprócz czterech działów -  KW zawiera jeszcze dokumenty). Jedyne mapki to mapki pouwłaszczeniowe z nr działek (+ ew. w moim przypadku po dodatkowym pomiarze geodety).
Pozdrawiam!
Tadek
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomasz Baryła

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 2 dni temu - 3 miesiąc 2 dni temu #41269 przez Tomasz Baryła
Bardzo dziękuję za kolejne informacje i podpowiedzi.Mam do Panów jeszcze jedną sprawę, bo może jesteście zorientowani i w takiej.

W archiwach państwowych nie ma tabeli uwłaszczeniowej wsi Mirów - mam na myśli tę carską tabelę, powstałą po uwłaszczeniu za czasów Aleksandra II - z roku 1864. Kilka lat temu interesowałem się tym szczegółowo, przejrzałem to, co jest dostępne poprzez wyszukiwarkę www.szukajwarchiwach.pl w AP Kielce, Łódź, Katowice. Nie ma. Z ciekawostek - tabela była zaginiona już w roku 1926 i wówczas ponownie ją odtworzono i ta odtworzona wersja też zaginęła. Wtedy tabelę odtwarzano na podstawie oryginału zachowanego w warszawskim archiwum. Później wg informacji z Internetu - to archiwum zostało zniszczone podczas II wś.

Nie ma tabeli nie tylko Mirowa zresztą, ale też kilku okolicznych miejscowości (w tym i Kotowic - choć Kotowic aż tak bardzo szczegółowo nie dociekałem).

Czy macie Panowie jakieś sugestie, czy tabela (wobec zniszczenia oryginału), mogła być dla potrzeb jakiej innej dokumentacji skopiowana i czy taka kopia może zalegać a jakiejś dokumentacji w archiwach państwowych, o tytule wcale nie sugerującym szczegółowej zawartości? Stąd też nie byłoby prostej o niej informacji w wyszukiwarkach archiwalnych. Powinna też mieć odbicie w aktach notariuszy, choć w tym przypadku to nie musiałoby chodzić o jednego notariusza jak sądzę i byłaby porozbijana na pojedyncze akty rozrzucone w wielu miejscach - tak przypuszczam. 

Wydawało by się, że jej odbicie powinno być także w księdze wieczystej  dóbr Kotowice-Mirów - jednej z ksiąg, bo to z tych dóbr było uwłaszczenie, ale z tego co p. Krzysztof tu cytował, to takich danych tam nie ma.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

3 miesiąc 2 dni temu #41271 przez Tadek Kowalski
Witam!
Polecam przejrzeć w zasobach AP Kielce zespół nr 44 - "Komisarz do spraw włościańskich powiatu olkuskiego".
W internecie zapewne jest inwentarz do tego zespołu. Są tu j.a. poświęcone poszczególnym wsiom - po kilka jednostek dla okresu od ok. 1870 do 1913 roku. Jeśli będą Kotowice, albo Mirów, to jest szansa, że przy jakiejś sprawie może być kopia tabeli uwłaszczeniowej. W moim przypadku kopie tabel miałem też w Kielcach z zespole nr 1 "Rząd Gubernialny Radomski" w jednostce o sygn. 11176 "Wykaz gruntów z mocy Najwyższego Ukazu... 1865-1866 i 1876". Należało by przejrzeć inwentarz tego ogromnego zespołu w okolicach powyższej sygnatury.
Przy aktach notarialnych nie spotkałem się z tabelami jako załącznikami. Może być również w jakiejś innej pozycji, o tytule niewiele mówiącej - znowu kłania się przeglądanie inwentarzy do "podejrzanych" zespołów.
Pozdrawiam!
Tadek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 3 tygodni temu #41304 przez Krzysztof Łągiewka
Sygnatury, które podałem nie dotyczą Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Są to sygnatury z działu Muzeum Narodowego w Krakowie: Dział Starych Druków, Rękopisów i Kartografii. One mają swoje sygnatury. Po prostu rękopisy Muzeum Czartoryskich i Dział Starych Druków, Rękopisów i Kartografii mieszczą się w Muzeum Narodowym w Krakowie. Ale oba te zbiory mają odrębne sygnatury.
Jeżeli chodzi o mapy z ksiąg wieczystych to jak się dowiedziałem ginęły one na przestrzeni wielu lat, być może jeszcze przed wojną, a najczęściej w okresie PRL. Dawniej nie istniało ani ksero ani dobry aparat fotograficzny. Nie było też monitoringu w sądach. Ludzie, wykorzystując nieuwagę personelu sądu, po prostu wyciągali je z ksiąg i zabierali ze sobą. Robili to podobno przeważnie geodeci. Być może te mapy jeszcze gdzieś się znajdują w prywatnych zbiorach. Takie rzeczy działy się niestety w większości sądów w kraju. Ginęły też inne załączniki do akt, a często brakuje nawet wszystkich załączników do danej księgi wieczystej. Wynika z tego, że zabierano je nawet w całości.
Tabele likwidacyjne czyli uwłaszczeniowe były zawsze dołączane do ksiąg wieczystych dóbr ziemskich. W przypadku księgi wieczystej dóbr Kotowice Mirów jej nie było. Czyli zapewne również została kiedyś skradziona.
Komisarz do spraw włościańskich powiatu olkuskiego nie będzie zawierał nic o Mirowie, bo to przecież w latach 1866 - 1928 był powiat będziński, a potem zawierciański. Była to gubernia piotrkowska, a nie radomska, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości województwo kieleckie. Zajrzałem nawet do inwentarza zespołu: komisarz do spraw włościańskich powiatu olkuskiego. Nie ma tam nic o Mirowie. Nie zachowały się niestety akta komisarza do spraw włościańskich powiatu będzińskiego w guberni piotrkowskiej. Natomiast jest światełko w tunelu. AP Kielce, Zespół nr 21, Okręgowy Urząd Ziemski w Kielcach, sygn. 7173: Sprawa wydania nowego odpisu tabeli likwidacyjnej wsi Mirów, pow. będziński, gm. Niegowa 1925 - 1926. Niestety nie ma skanów w internecie, trzeba się więc wybrać do Kielc lub zlecić skany archiwum. Być może w tych aktach będzie odtworzona tabela likwidacyjna dla wsi Mirów.
Przy aktach notarialnych nie spotkałem się również z odpisem całej tabeli likwidacyjnej, ale spotkałem się natomiast z wypisami z takowej tabeli jeśli ktoś sprzedawał akurat działkę z takiej tabeli. Do aktu notarialnego dodawano załącznik z urzędu gminy, który podawał numer tabelowy sprzedawanej działki wraz z jej obszarem. Widziałem też taki wypis przy testamencie sporządzonym przed notariuszem przez włościanina, który swoją działkę zapisywał synowi. Również i tam był załącznik z urzędu gminy z podanym numerem tabelowym i obszarem działki.
Na koniec muszę jeszcze sprostować pomyłkę w swoim tekście powyżej, bo nie da się go już edytować. Napisałem: "W 1865 r. dobra Kotowice i Mirów posiadały powierzchnię 1839 mórg (...)Wysokość roczna podatku z tych dóbr wynosiła 2159 mórg i 5 kopiejek". Oczywiście wysokości roczna podatku wynosiła 2159 rubli i 5 kopiejek.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 3 tygodni temu #41305 przez Tadek Kowalski
Witam!
Masz rację Krzysztofie. Po Powstaniu Styczniowym mieliśmy zmiany administracyjne, Z powiatu olkuskiego wydzielony został 1 stycznia 1867 roku powiat będziński, który wszedł w skład guberni piotrkowskiej.
Pozdrawiam!
Tadek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 3 tygodni temu #41307 przez Monika Krzysztofik-Hanarz
Witam,

mieszkałam jako dziecko w tym dworku, mam gdzieś zdjęcia jeśli ktoś jest zainteresowany, mogę poszukać.
Pozdrawiam
Monika

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 3 tygodni temu #41308 przez Marzena Gajdziak
było tak :
woj. Kieleckie 
gubernia Łódzka 
korona czeska 
księstwo siewierskie 
korona polska 
woj. Katowickie 
woj. Zawierciańskie 
zabór Rosyjski 
powiat zawierciański 
powiat myszkowski 
powiat będziński
gmina Siewierz 
gmina Myszków 
gmina Zawiercie 
gmina Koziegłowy 
gmina Pińczyce 

oczywiście w innej kolejności niż podałam  

Marzena A. M.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 3 tygodni temu - 2 miesiąc 3 tygodni temu #41313 przez Tomasz Baryła
Do p. Moniki Krzysztofik-Hanarz: mówi Pani o folwarku Kotowice-Mirów, czyli budynku potocznie zwanym "Gorzelnią" - dziś w lesie między Mirowem a Kotowicami?

No oczywiście, że gdyby Pani mogła coś poszukać, a nawet podzielić się wspomnieniami z czasów pobytu tam (nie wiem jakie to lata - na razie więc tak piszę ogólnie) to byłoby super. Czy znane są Pani takie nazwiska jak (wymieniam tylko osoby nieżyjące już): Klimkiewicz (okres II wojny światowej - zawiadywał folwarkiem jako gospodarstwem, postawił m. in. wiatrak w Gorzelni) oraz powojenni pracownicy leśnictwa: Anioł, Aleksandrowicz, Kasprzycki, Modzelewski, Kazimierczak (za czasów tego ostatniego, w latach 60-tych XX w. prowadzono akcję zalesiania części terenów).

W innych sprawach - podziały terenowe/czasowe z Mirowe w tle znałem, ale nie prostowałem tu ich, bo i powiat olkuski jest ciekawy! Te akta dot. odtworzenia tabeli wsi Mirów z AP w Kielcach znam, tabeli tam nie ma - została przekazana sołtysowi wsi Mirów (za opłatą - składka we wsi była), po czym ta odtworzona tabela znowu zaginęła - normalnie film szpiegowski.

Ale w tych aktach jest przynajmniej informacja, gdzie w latach 20-tych XIX w. znajdowały się oryginały tabel pochodzące z 1863 r.: w Warszawie przy ul. Rymarskiej 5, w Archiwum Skarbowym Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Podczas II wś to archiwum miało zostać zniszczone i na razie na tym ślad po tabeli Mirowa i Kotowic zresztą też, się urywa.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 1 tydzień temu #41348 przez Krzysztof Łągiewka
Na zasadzie tabeli likwidacyjnej przed komisją centralną do spraw włościańskich zatwierdzoną dnia 19/31.05.1866 r. włościanie wsi Kotowice otrzymali na własność 318 mórg i 122 pręty w tym grunty użytkowe 315 mórg i 96 prętów, a nieużytkowe 3 morgi i 26 prętów. Włościanie wsi Mirów otrzymali 324 morgi i 122 pręty w tym grunty użytkowe 319 mórg i 237 prętów, a nieużytkowe 4 morgi i 185 prętów. Łącznie włościanie wsi Kotowice i Mirów otrzymali 642 morgi i 244 pręty. Decyzją komisji likwidacyjnej z 6/18.06.1866 r. właściciel dóbr otrzymał odszkodowanie w wysokości 8973 rubli i 19 kopiejek.
Według pomiarów z 1880 r. włościanie wsi Kotowice posiadali 309 mórg i 63 pręty ziemi w tym ziemia użytkowa 303 morgi i 71 prętów, a nieużytkowa 5 mórg i 292 pręty.
Na zasadzie postanowienia Piotrkowskiego Urzędu do spraw włościańskich z 2.10.1892 r. włościanie wsi Kotowice nr tabelowe 1 - 32 na podstawie dobrowolnej umowy z właścicielem dóbr zrzekli się przysługujących im serwitutów w zamian za co otrzymali z dóbr Kotowice Mirów 264 morgi i 288 prętów ziemi.
Na podstawie dobrowolnej umowy 22.01.1897 r. włościanie wsi Mirów osady tabelowe nr 1 - 2 i 4 - 14 zrzekli się przysługujących im serwitutów w zamian za co otrzymali 78 dziesięcin i 884 sążni gruntu.
Na mocy dobrowolnej umowy zawartej 19.09.1897 r. włościanie wsi Mirów osada tabelowa nr 3, Stanisław i Ambroży Męcik zrzekli się przysługujących im serwitutów w zamian za co otrzymali od właścicieli dóbr Kotowice 16 mórg w tym 10 mórg gruntów ornych i 6 mórg gruntów z lasem.
Na mocy dobrowolnej umowy zawartej 29.06.1909 r. włościanie wsi Mirów osady tabelowe nr 15 i 16 zrzekli się wszystkich przysługujących im serwitutów w zamian za co otrzymali od współwłaścicieli dóbr Kotowice 16 dziesięcin i 2188 sążni gruntu w tym 3 dziesięciny i 180 sążni ziemi z lasem i 13 dziesięcin i 2008 sążni ziemi pastwiskowej z krzakami.
(Na podstawie księgi wieczystej dóbr Kotowice Mirów)
Z powyższego wynika, że wieś Kotowice posiadała 32 numery tabelowe, a Mirów 16 numerów tabelowych. Sądzę, że tabelę likwidacyjną dla Mirowa należy uznać za bezpowrotnie zniszczoną. Tabele likwidacyjne i mapy do nich w okresie międzywojennym znajdowały się w Archiwum Skarbowym w Warszawie. W tym archiwum przechowywano akta urzędów do spraw
włościańskich w Królestwie Polskim, a przede wszystkim Wydziału
Ziemskiego b. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Petersburgu. Cały
przebieg uwłaszczenia włościan w Królestwie Polskim, wraz z wszelkimi
zmianami w stanie posiadania własności rolnej chłopskiej, aż do roku
1914 - miał swe odbicie w aktach Centralnej Komisji, następnie Urzędu do
spraw włościańskich w Królestwie Polskim, z kompletnym prawie zbiorem
tabel likwidacyjnych i nadawczych, planów gruntowych, regestrów
pomiarowych. Było to ok. 100 tysięcy woluminów i ok. 40 tysięcy map i
planów. Wszystko spłonęło wskutek bombardowania Warszawy we wrześniu
1939 r.
W przypadku nr 3 tabeli likwidacyjnej wsi Mirów podano nazwisko Męcik. Niestety przy innych numerach żadnych personaliów nie podano. Czy są jeszcze możliwości odtworzenia na dziś zaginionych tabel likwidacyjnych i map? Co do map uważam, że nie. Natomiast numery tabelowe można by odtworzyć przeglądając akta notariuszy. W tym przypadku żareckich. Gdy włościanie sporządzali akta kupna sprzedaży czy testamenty to do aktów notarialnych załączano odpis z urzędu gminy z odpisem z tabeli likwidacyjnej na daną działkę. W zaświadczeniu z gminy podawano numer tabelowy, imię i nazwisko właściciela i powierzchnię działki. Chłopi z Mirowa i okolicznych miejscowości najbliżej mieli do notariuszy w Żarakch i tam należałoby poszukiwać aktów notarialnych dotyczących ziemi. Akta notariuszy żareckich znajdują się w AP Częstochowa. Należałoby przejrzeć akta od 1866 r. Do roku 1876 będzie jeszcze język polski, a potem niestety rosyjski. Do przejrzenia byłyby akta 6 notariuszy: Władysława Różyckiego, Bolesława Szmidta, Stefana Zlasnowskiego, Eugeniusza Trojanowskiego, Stefana Gaweckiego i Antoniego Kędzierskiego. Po przejrzeniu tych akt notarialnych można by pewnie odtworzyć wiele zaginionych tabel likwidacyjnych dla okolicznych wsi. Niestety nie wiem czy ktoś się podejmie tego zadania. Byłaby to żmudna praca i niezwykle czasochłonna. I dochodzi jeszcze język rosyjski. Czyli praca raczej dla odważnych i posiadających też trochę czasu i cierpliwości.
Natomiast poszukując jeszcze w tym temacie odkryłem, że w AP Katowice znajduje się Komisarz do spraw włościańskich powiatu będzińskiego. Lata 1866 - 1914. Nie ma co prawda osobnych akt poświęconych wsi Mirów, ale są akta zbiorcze dotyczące obrotu ziemią, wpisami do tabel likwidacyjnych i serwitutami z terenów powiatu. Tutaj link do zespołu:
www.szukajwarchiwach.pl/12/794/0/?q=b%C4...100&page=1#tabZespol
Może tam znalazłoby się coś jeszcze o Mirowie i okolicznych wsiach. Czy korzystał Pan może z tego zespołu ?

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 1 tydzień temu - 2 miesiąc 1 tydzień temu #41353 przez Tadek Kowalski
Witam!
Krzysztofie! Nie wiem do kogo zadałeś to pytanie? Jeśli do mnie, to nie korzystałem z tej pozycji. Nie mój rejon - przynajmniej 20 km dalej mieszkam. Korzystałem jedynie z aktów notariusza Różyckiego, ale jako notariusza częstochowskiego, a nie żareckiego.
Co do treści powyższego postu, to w pełni zgadzam się z tym co napisałeś. W moim przypadku było praktycznie analogicznie.
Te dokumenty z "Komisarza ...", podobnie jak i akta notariuszy od połowy 1876 roku będą w 99% w języku rosyjskim. Język rosyjski to raz  - ale gorszą rzeczą jest jakość pisma, kaligrafia, czy też różne zwroty fachowe. 
Zwróciłbym uwagę na sprawę serwitutów. W przypadku moim (3 wsie) umowy znoszące zawarte zostały między właścicielami, a całymi wsiami (gromadami). Podobnie jak rzecz miała w Kotowicach. Cała wieś otrzymała wtedy od właściciela ileś tak mórg ziemi. I co dalej ? Jak oni się podzielili tą ziemią ? Do tego już nie doszedłem.
Natomiast w przypadku Mirowa są umowy zawierane z właścicielami różnych osad osobno. Jedyne wytłumaczenie tej rzeczy wg mnie jest następujące. W Kotowicach zapewne serwituty określone były jako możliwość wypasania bydła na pastwiskach przez ileś tam dni, jako ilość ściółki i drzewa którą włościanie mogli pobrać z lasów dworskich. Tak jak było najczęściej. I stąd jedna umowa dla całej wsi. Natomiast w Mirowie te wyszczególnione osady musiały mieć jakieś dodatkowe przywileje, korzyści. Ukaz uwłaszczeniowy jednie uregulował to prawnie, ale można by dotrzeć do sedna tych przywilejów poprzez tabele prestacyjne. A te powstawały przy zakładaniu hipotek, czyli od ok. 1823 roku, Umowy znoszące serwituty spisywane były po polsku.
Może więc w pozycji wskazanej przez Krzysztofa coś by się znalazło w: Akta dotyczące serwitutów z lat 1871-1914, sygn. 613-726.
Jest tego ponad 100 j.a. - trzeba by było przejrzeć szczegółowy inwentarz w archiwum i ograniczyć przeglądanie do lat wymienionych powyżej.
Pozdrawiam!
Tadek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 4 dni temu - 2 miesiąc 4 dni temu #41379 przez Tomasz Baryła
Pytanie o dokumenty w AP Katowice, w zespole "Komisarz do spraw włościańskich powiatu będzińskiego lata 1866 - 1914" zapewne było do mnie.  Jeszcze nie widziałem tego zespołu, ale zapewne sprawdzę gdy będę bliżej spraw typowo mirowskich.  Na razie złożyłem wniosek do SR w Myszkowie o dostęp do ksiąg folwarku Kotowce-Mirów i czekam na odp.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 miesiąc 5 dni temu #41386 przez Krzysztof Łągiewka
Pisałem do p. Tomasza Baryły, ale to w sumie dotyczy wszystkich, których interesują poszukiwania tabel likwidacyjnych ich miejscowości. 
Generalnie to tabel likwidacyjnych poszukujemy w księgach wieczystych majątków ziemskich, ale nie we wszystkich księgach one się zachowały. Poszukujemy więc w aktach komisarzy włościańskich do spraw danego powiatu. Dla naszego terenu komisarz do spraw włościańskich powiatu częstochowskiego i powiatu noworadomskiego znajdują się w AP Łódź, a powiatu będzińskiego w AP Katowice. Jest jeszcze dodatkowo Urząd Gubernialny Piotrkowski do spraw włościańskich w AP Łódź. Poza tym tabel poszukiwać można w: starostwo powiatowe częstochowskie w AP Częstochowa i starostwo powiatowe w Będzinie i starostwo powiatowe w Zawierciu w AP Katowice. Do tego dochodzą jeszcze akta Powiatowy Urząd Ziemski w Zawierciu w AP Katowice i Powiatowy Urząd Ziemski w Częstochowie w AP Częstochowa. W AP Kielce mamy Wojewódzki Urząd Ziemski w Kielcach, a w AP Łódź Okręgowy Urząd Ziemski w Piotrkowie dla powiatu radomszczańskiego. W tych zespołach można też znaleźć akta dotyczące likwidacji serwitutów. Widziałem też odpisy tabel likwidacyjnych z gminy Przyrów w aktach gminy Przyrów w AP Częstochowa. Nie wiem jak jest z innymi gminami i ich archiwami w AP Częstochowa, ale może tam też są odpisy tabel likwidacyjnych. Niestety akta gminy Niegowa w AP Częstochowa zawierają tylko księgi meldunkowe. 
Umowy dotyczące likwidacji serwitutów były na ogół zawierane z każdą osadą tabelową i jej właścicielem bądź współwłaścicielami osobno. A jeśli zawierano z całą gromadą to ta pewnie musiała wynająć geodetę i jakoś się podzielić. 
No i oczywiście na sam koniec, gdy już nigdzie nie znajdziemy tabeli likwidacyjnej dla naszej miejscowości to pozostaje przegląd akt notariuszy z danego terenu. Praca to jednak żmudna i czasochłonna. Polecana raczej dla osób o dużej cierpliwości i sporej ilości wolnego czasu i przynajmniej podstawowej znajomości j. rosyjskiego.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 2 tygodni temu #41473 przez Krzysztof Łągiewka
20 marca 1812 r. Kazimierz Zalassowski, dziedzic dóbr Żelisławice dokonał aktu sprzedaży tych dóbr swemu synowi Hipolitowi przed notariuszem Ignacym Główczewskim z Żarek.
Przed notariuszem stawili się: 1. Kazimierz Zalassowski, Skarbnik Księstwa Siewierskiego, dziedzic dóbr Żelisławice z przyległościami w powiecie lelowskim, 2. Hipolit Zalassowski, Radca Powiatu Pilickiego, syn pierwszego, obydwaj we dworze w Żelisławicach zamieszkali (Kazimierz Zalassowski dla podeszłego wieku na siłach ciała nieco osłabiony i pozbawiony jest wzroku) i zawarli kontrakt kupna sprzedaży dóbr Żelisławice z przyległościami Celianka, Leśniaki, Słowik, Dzierżawa, Kazimierzów, a dawniej Huta Szklana w powiecie dawniej Pileckim, a teraz Lelowskim między miastem Siewierzem, wsiami Pińczycami i Benduszem, z dworem, folwarkiem, browarami, karczmami z wszelkim inwentarzem gospodarskim. Kazimierz Zalassowski daruje te dobra swojemu synowi za sumę 90.000 zł. Na dobrach tych znajduje się dług 31.950 zł. Kazimierz Zalassowski swemu synowi przeznacza aby z sumy pozostałej tj. 58.050 zł opłacił: 1. dla sukcesorów zmarłej Antoniny z Zalassowskich ur. Józefa Jankowskiego małżonki, a córki sprzedającego, małoletnich dzieci Augustyna i Filipa Jankowskich 5000 zł, 2. drugiej córce Mariannie z Zalassowskich Bierzyńskiej, Leonarda Bierzyńskiego małżonce 20.000 zł, 3. na pogrzeb sprzedawcy 1000 zł, 4. na msze święte do ojców reformatów do konwentu pileckiego 400 zł, 5. Walentemu Mertowskiemu wynagrodzenie 14 letniej służby 300 zł. Razem 26.700 zł. Z pozostałej sumy 31.350 zł kupujący obowiązuje się również zapłacić długi wszelkie, jakie by się pokazały po zmarłym swym bracie Janie Nepomucenie Zalassowskim. Kupujący musi też utrzymywać swego ojca do końca życia. (Archiwum Państwowe w Częstochowie, Akta notariusza Ignacego Główczewskiego w Żarkach, sygn. 3, akt nr 135 z 20.03.1812 r.)
Dnia 23 października 1812 r. o godzinie 10 w nocy zmarł wielmożny Kazimierz Zalassowski, dziedzic wsi Żelisławice, liczący lat 83, w Żelisławicach zamieszkały, wdowiec, zostawiwszy synów dwóch, Marcina Zalassowskiego dziedzica wsi Dziewek i Dobieszowic i Hipolita Zalassowskiego teraźniejszego dziedzica Żelisławic i córkę żyjącą imieniem Marianna Bierzyńska z domu Zalassowska, z drugiej już nieżyjącej Antoniny Jankowskiej z domu Zalassowskiej wnuków dwóch starszemu Augustyn, młodszemu Filip Jankowskich małoletnich, w Żelisławicach jeden bawiący, drugi w wojsku Polskim. Umarł w domu pod numerem pierwszym. Świadkowie: Hipolit Zalassowski, syn zmarłego w Żelisławicach zamieszkały liczący lat 34 i Walenty Myrta radny, liczący lat 36 w Żelisławicach obsiadły. Akt zgonu podpisał proboszcz siewierski i Hipolit Zalassowski, drugi świadek nie podpisał, gdyż pisać nie umie. Akt zgonu sporządzono 24 października 1812 r. (Księga zgonów parafii Siewierz za rok 1812, str. 22)
Za tę wiadomość podziękował(a): Teresa Łukasik

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 1 tydzień temu #41529 przez Krzysztof Łągiewka
Stanisław Stetkiewicz syn Józefa nabył dobra Łojki 24.03/5.04.1888 r. od Aurelii Dąbrowskiej córki Pawła z domu Czerskiej i Bonifacego Czerskiego syna Pawła za 20.000 rubli.
W 1895 r. dobra Łojki miały powierzchnię 504 mórg i 151 prętów.
Dnia 14/26.01.1890 r. o 7 wieczorem w parafii ewangelicko - reformowanej w Sielcu odbył się ślub kawalera Stanisława Stetkiewicza, kapitana 7 Pułku Strzelców, urodzonego w Markowszczyźnie, powiatu Nowogródzkiego, guberni Mińskiej, synem Józefa Stetkiewicza i jego żony Julii z domu Kowalewskiej, zamieszkałym w Częstochowie, lat 41, wyznania rzymsko - katolickiego z panną Anną Dreger, córką Augusta Dregera i jego żony Emilii z domu Redel, urodzoną w Rytwianach i tamże przy rodzicach zamieszkałą, lat 21. Nowozaślubieni oświadczyli, że umowy przedślubnej nie zawarli. Świadkowie: Karol Wojniłowicz rotmistrz 40 Pułku Dragonów zamieszkały w Staszowie lat 40 i Henryk Przemborowski magazynier przy fabryce cukru w Rytwianach tamże zamieszkały lat 29. (ASC parafii ewangelicko - reformowanej Sielec, akt ślubu nr 2 z 1890 r.)
Dnia 20.01/1.02.1891 r. o 9 rano urodził się w Częstochowie Stanisław Józef Ignacy Stetkiewicz syn Stanisława Stetkiewicza podpułkownika 7 Pułku Strzelców lat 42 zamieszkałego w Częstochowie i Anny z Dregerów lat 22. Rodzice chrzestni: Józef Kowalewski i Emilia Dreger, a także w asystencji Bronisława Stetkiewicza i Amalii Dreger. Świadkowie: Wawrzyniec Kubiak były urzędnik lat 67 i Józef Staniszczak prywatny pisarz lat 28, obaj w zamieszkali w Częstochowie. Akt sporządzono 21.06/3.07.1891 r. Opóźnienie spisania aktu spowodowane było obowiązkami służbowymi ojca. (ASC parafii św. Zygmunta w Częstochowie, akt urodzenia nr 786 z 1891 r.)
Dnia 17/29.06.1893 r. o 4 rano urodził się w majątku Łojki Franciszek Kazimierz Stetkiewicz syn Stanisława Stetkiewicza szlachcica właściciela majątku Łojki lat 45 i Anny z Dregerów lat 25. Rodzice chrzestni: Leopold Dreger i Amalia Dreger. Świadkowie: Paweł Krygier mieszczanin z miasta Częstochowy lat 34 i Leopold Dreger urzędnik z Łojek lat 21. Akt sporządzono 17/29.06.1894 r. Opóźnienie sporządzenia aktu spowodowane było nieobecnością ojca. (ASC parafii św. Barbary w Częstochowie, akt urodzenia nr 254 z 1894 r.)
Dnia 14/26.04.1897 r. o 6 po południu urodził się w Łojkach Jan (Chrzciciel) Kazimierz (Królewicz) Stetkiewicz syn Stanisława Stetkiewicza właściciela majątku Łojki w Łojkach zamieszkałego lat 48 i Anny z Dregerów lat 29. Rodzice chrzestni: Karol Weese i Helena Wiland. Świadkowie: Karol Weese ekspedytor zamieszkały w Częstochowie lat 29 i Franciszek Fajkis naczelnik kopalni rudy zamieszkały w Łojkach lat 38. Akt sporządzono 10/22.06.1897 r. Opóźnienie spisania aktu spowodowane było przebywaniem ojca poza domem. (ASC parafii św. Barbary w Częstochowie, akt urodzenia nr 268 z 1897 r.)
Dnia 10/22.06.1899 r. o 9 wieczorem urodził się we wsi Łojki Stefan (Wyznawca) Antoni (z Padwy) Stetkiewicz syn Stanisława Stetkiewicza właściciela majątku Łojki w Łojkach zamieszkałego i Anny z Dregerów lat 31 wyznania ewangelickiego. Rodzice chrzestni: Józef Jędrychowski i Zofia Dobrowolska. Świadkowie: ksiądz Józef Jędrychowski prokurator seminarium we Włocławku lat 28 i Tadeusz Dobrowolski właściciel majątku Wólka Charkowska tamże zamieszkały lat 40. Akt sporządzono 1/13.06.1899 r. Opóźnienie spisania aktu spowodowane było nieobecnością ojca na skutek spraw osobistych. (ASC parafii św. Barbary w Częstochowie, akt urodzenia nr 260 z 1899 r.)
O napadzie na dwór w Łojkach wspomniały Wiadomości Częstochowskie Nr 89 z 2.06.1906 r., s. 4: Napad na dwór. Zbójeckie napady na dwory w okolicy naszej, nie przestają siać usprawiedliwionego postrachu, a żadnej nie ma na to rady. I wczoraj w pobliżu Częstochowy, w biały dzień, bo o godzinie 5 i pół po południu, dokonano czelnego napadu na dwór p. Stanisława Stetkiewicza w Łojkach. Banda, złożona z 20 rabusiów, uzbrojonych w rewolwery, obległa folwark i, grożąc śmiercią, nakazała wszystkim milczenie, poczem, rozstawiwszy na warcie 12-tu bandytów, ośmiu innych wkroczyło do dworu. Zastali panią Stetkiewicz i dwie jej przyjaciółki oraz służącą. Wziąwszy pod straż panie i zmusiwszy służącą do przyniesienia tasaka, rozbili biurko, z którego zabrali 1000 rb. gotówką, kolczyki i pierścionki, a następnie zabrawszy dubeltówkę i flower(?), oświadczyli pani S. cynicznie: - Taki dwór powinien dać nie 1000, ale 8000 rubli. W trakcie rabunku, p. Stetkiewicz nadszedł ze wsi do dworu, lecz rabusie nie pozwolili mu wejść do wnętrza, dopóki reszta bandytów nie opuściła dworu. Gdy się połączyli, cała banda powoli oddaliła się, dążąc w kierunku lasu pod Blachownią, gdzie też niebawem zniknęła.
O tym samym zdarzeniu mówił raport naczelnika powiatu częstochowskiego do gubernatora piotrkowskiego: Dnia 19 maja 1906 r. o 18.30 w majątku Łojki należącym do Stanisława Stetkiewicza zjawiła się uzbrojona w rewolwery 20 osobowa banda z których 12 weszło do dworu, a pozostałych 8 zostało przed dworem. W dworze oprócz dzieci i kobiet nikogo nie było i zażądali kluczy do szaf, ale te klucze miał tylko właściciel majątku, którego w tym czasie nie było w domu, wyłamali zamki do skrzyń i skradli 1000 rubli oraz ukradli obrączkę gospodyni domu. Właścicielowi majątku, który przyszedł w momencie napadu, napastnicy zagrozili, aby nikogo nie informował o tym co się stało, gdyż w przeciwnym razie grozi mu śmierć. (Różnica dat 19 maja, a 1 czerwca 1906 r. wynika na pewno z różnicy pomiędzy kalendarzem juliańskim, a gregoriańskim). O innych napadach na dwór w Łojkach nie mam informacji.
Dnia 1/14.10.1908 r. o godzinie 2 w nocy zmarł w Częstochowie Stanisław Stetkiewicz, ziemski obywatel lat 60 mający, urodzony w Markowszczyźnie w Mińskiej Guberni, syn Józefa i Julii z domu Kowalewska, pozostawił po sobie owdowiałą żonę Annę z domu Dreger. (ASC parafii św. Zygmunta w Częstochowie, akt zgonu nr 1322 z 1908 r.)
Nekrolog Stanisława Stetkiewicza zamieścił Goniec Częstochowski Nr 183 z 15.10.1908 r., s. 2: Ś. P. Stanisław Stetkiewicz b. Pułkownik i obywatel ziemski właściciel Łojek. Opatrzony św. Sakramentami, po długich i ciężkich cierpieniach zmarł 14 października 1908 r. przeżywszy lat 60. Wyprowadzenie zwłok z domu W - go Marks III Aleja, odbędzie się dnia 16 października o godz. 9 rano do kościoła św. Rocha, a następnie po żałobnym nabożeństwie pogrzeb na tymże cmentarzu. Na smutne te obrzędy pozostali matka, żona, synowie, bracia, siostra i rodzina zapraszają przyjaciół i znajomych.
Dnia 13/26.08.1908 r. Stanisław Stetkiewicz sporządził testament: "Będąc już w podeszłym wieku lecz czując się zupełnie zdrowym na ciele i umyśle, postanowiłem na wypadek mojej śmierci uczynić ostatnią moją wolę treści następującej: Jestem właścicielem majątku nieruchomego Łojki A, Łojki Nr 1, kopalni w Łojkach "Anna", kopalni Stanisławów z odwodami: 1.Stanisław, 2.Klara, 3.Witold, 4.Jan, 5.Helena, 6.Otonów, 7.Wulkan. Na tych wszystkich kopalniach i odwodach kontrakt z firmą B. Hantke. Posiadłość ta znajduje się w guberni Piotrkowskiej, powiecie Częstochowski, gminy Grabówka. Zapisuję żonie mojej Annie Stetkiewicz i nieletnim dzieciom naszym 1.Stanisław 17 lat, 2.Franciszek lat 15, 3.Jan lat 11, 4.Stefan lat 9. Na wypadek mojej śmierci jedną czwartą część całego majątku zapisuję żonie mojej Annie Stetkiewicz, a pozostałość moim synom. Wkładam na żonę obowiązek po śmierci mej administrować wszystkim pobierać całe dochody. Jeżeliby trafił się kupiec na moją posiadłość, razem lub pojedynczo, żona moja ma prawo sprzedać wszystko według uznania, nie czekając pełnoletności dzieci dla usunięcia pieniężnych kłopotów. Dzieciom moim każdemu z osobna wypłaci część jego, żona wtedy, kiedy uzna za właściwe nie licząc się z ich pełnoletnością, a rozporządza się żona moja wszystkim co mam swoją wolą. Żona moja Anna Stetkiewicz jest główną opiekunką moich dzieci, a na opiekunów proszę Panów: p. Stefana Knowiakowskiego, Bolesława Wilanda, Zenona Girycza. Taka jest wola moja ostatni w której trwam i żądam, aby na wypadek mojej śmierci bez żadnej zmiany wykonaną była po spieniężeniu moich interesów. Siostrze żony mojej Klarze Dreger za okazane mnie serce zapisuję tysiąc pięćset rubli. W końcu błogosławię was moje dzieci, proszę abyście uszanowali moją wolę. Kochanej waszej matce we wszystkim ulegli byli. Podpisano Stanisław Stetkiewicz 13/26 sierpnia 1908 roku Inżynier Jakub Tański jest spólnikiem w kopalniach, a Jego proszę żeby miał opiekę nad kopalniami pomagał radą swoją. Podpisano Stanisław Stetkiewicz 13/26 sierpnia 1908 r. Testament złożono i otwarto u notariusza Stanisława Biernackiego w Częstochowie za nr aktu 2510 w 1909 r.
Po śmierci Stanisława Stetkiewicza majątek Łojki odziedziczyli wdowa Anna Stetkiewicz z domu Dreger w 1/4 i dzieci: Stanisław, Franciszek, Jan, Stefan w 3/4 na mocy testamentu Stanisława Stetkiewicza z 13/26.08.1908 r. Urzędownie zatwierdzono przejście tego majątku na nowych nabywców 1/14.07.1910 r.
Władysław Rudnicki syn Józefa nabył 1/4 dóbr Łojki należącą do Anny Stetkiewicz od niej samej 16/29.03.1912 r. za 8000 rubli.
Władysław Rudnicki syn Józefa nabył pozostałą część dóbr Łojki na licytacji publicznej w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie 20.03/2.04.1912 r. za 55.100 rubli.
W ten sposób jedynym właścicielem dóbr Łojki stał się Władysław Rudnicki.
Stefan Stetkiewicz syn Stanisława i Anny z Dregerów poległ w walkach o Lwów z Ukraińcami 5.11.1918 r. Informację o tym podał Goniec Częstochowski Nr 253 z 23.11.1918 r., s. 3: Ś. P. Stetkiewicz. Znana w naszym mieście rodzina państwa Stetkiewiczów otrzymała telegraficzną wiadomość, iż w walce o Lwów zginął ś. p. Stefan Stetkiewicz, słuchacz akademii rolniczej w Dublanach. Jego ciało po pewnym czasie sprowadzono do Częstochowy: Goniec Częstochowski Nr 46 z 8.03.1919 r., s. 3: Podziękowanie. Wszystkim którzy uczestniczyli w oddaniu ostatniej posługi drogim nam zwłokom ś. p. Stefana Stetkiewicza a w szczególności Wielebnemu Duchowieństwu Lidze Kobiet pułkownikowi Bokszczaninowi, Korpusowi Oficerskiemu Oddziałowi 27 pp, Radzie Miejskiej, Magistratowi, Straży Ogniowej, Milicji Ludowej, pp. Rudnickim i włościanom z Łojek, przyjaciołom i kolegom zmarłego składa serdeczne podziękowanie Rodzina.
Jak wynika z powyższych informacji utrata majątku Łojki była jednak spowodowana głównie jego zadłużeniem, a nie napadami. Trzy czwarte dóbr Łojki sprzedano na licytacji za długi, a pozostałą jedną czwartą nabył tuż przed licytacją Władysław Rudnicki. Wdowa Anna z Dregerów Stetkiewicz wraz z dziećmi po utracie majątku zamieszkała w Częstochowie. Z czego się tutaj utrzymywała i gdzie konkretnie mieszkali tego nie wiem. Pisze Pani, że na ul. Kościuszki, ale pod jakim konkretnie adresem? Czy wdowa wraz z trzema pozostałymi synami opuściła Częstochowę, czy też tutaj pozostała tego nie wiem. Ale ponieważ nie ma jej grobu, ani jej synów w Częstochowie to przypuszczam, że wraz z synami któregoś dnia opuściła to miasto. Jeżeli pozostali trzej bracia Stetkiewiczowie założyli rodziny, to gdzieś powinni żyć ich potomkowie. Grób Stanisława Stetkiewicza znajduje się na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie. Raczej nikt się nim nie opiekuje. Na tym samym cmentarzu istnieje również grób jego syna Stefana poległego w 1918 r. Grób ten jest dziś zaniedbany. Kiedyś poszukiwano rodziny, aby się tym grobem zajęła, ale nikt się nie zgłosił. Co do Łojek to dworu już tam nie ma, ale nie wiem kiedy przestał istnieć. Nie wiem gdzie był położony i czy zachowały się w tym miejscu jakieś zabudowania folwarczne. Jaki to jest obecnie adres ? Może ktoś coś wie na ten temat ? A jakie wspomnienia o rodzinie Stetkiewicz posiada Pani babcia z przekazów swojej mamy ?
Za tę wiadomość podziękował(a): Jerzy Molski, Agnieszka Świercz

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 1 tydzień temu #41538 przez Agnieszka Świercz
Bardzo dziękuję za obszerną wiadomość. Z moich wstępnych informacji wynika, że państwo Ststkiewiczowie po opuszczeniu Łojek zamieszkali w domu usytuowanego mniej więcej naprzeciw kina Cinema przy ul. Kościuszki. Babcia wyraziła się dosłownie, że potem tam mieściła się jakaś szkoła. A jej pokazywała to mama mówiąc, że w tym budynku pracowała i mieszkała u państwa Stetkiewiczow. Bardzo dobrze zresztą ich wspominała...o więcej szczegółów dopytam Oczywiście napisze. Dziękuję. Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 5 dni temu #41555 przez Katarzyna Borowik
Witam. Kiedyś słyszałam, że jakiś dworek był tam, gdzie później były chlewy/(pgry?), ale ile w tym prawdy- nie wiem...
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 miesiąc 4 dni temu - 1 miesiąc 4 dni temu #41579 przez Krzysztof Łągiewka
Sprostowanie do mojego wpisu o Stetkiewiczach:
Podałem, że Stefan (Wyznawca) Antoni (z Padwy) Stetkiewicz urodził się dnia 10/22.06.1899 r. o 9 wieczorem w Łojkach. W rzeczywistości urodził się 10/22 lutego, a nie czerwca. (ASC parafii św. Barbary w Częstochowie, akt urodzenia nr 260 z 1899 r.)
Znalazłem też informacje, że jeden z synów Stanisława Stetkiewicza, tj. Stanisław Stetkiewicz ur. 1.02.1891 r. zmarł w Warszawie 19.12.1977 r. i został pochowany na Starych Powązkach. Był doktorem filozofii i historykiem. Posiadał żonę, ale małżeństwo było bezdzietne.
pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Stetkiewicz
mapa.um.warszawa.pl/mapaApp1/mapa?service=cmentarze

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0,000 s.