Pochodzenie nazwiska Torbus

Więcej
9 lata 7 miesiąc temu #8973 przez Mateusz Torbus
Pochodzenie nazwiska Torbus was created by Mateusz Torbus
Poniżej opiszę moje próby odtworzenia historii i pochodzenia nazwiska Torbus.

Sam noszę nazwisko Torbus i od zawsze nurtowało mnie skąd właściwie się ono wzięło i co oznacza.
Sprawy nabrały blasku po przeczytaniu książki Stanisława Jędrzejka p.t. "Nad Brynicą i dwiema Przemszami".
pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_J%C4%99drzejek

Poniżej fragment książki, który sprowokował mnie do dalszych poszukiwań i badań:

"Bardzo, bardzo dawno temu, przed paru setkami lat, jeden król niemiecki posprzeczał się z papieżem i zaczął przeciw niemu występować. Ale kiedy możni panowie i różni rycerze stanęli po stronie papieża i zaczęli się od króla odwracać, wtedy król przestraszony, bo pomyślał że utraci koronę, począł słać posłów do papieża z prośbą o przebaczenie. Papież zgodził się królowi wybaczyć, ale pod warunkiem, że jeśli król, jako pokutnik, w worku zamiast szaty, z powrozem na szyi i z głową popiołem posypaną stać będzie tak długo pod bramą papieskiego zamku, dopóki papież się nie ulituje i do ucałowania ręki dopuści. Wybrał się tedy król w drogę i wziął ze sobą tylko jednego, wiernego dworzanina. Po wielu dniach podróży, gdy przyjechali przed zamek, gdzie papież przebywał, zastali wrota zamknięte. Król zszedł z konia, zdjął z siebie złocistą zbroję, ubrał pokutny worek, na szyję założył powróz, głowę posypał popiołem i stał przy bramie, oczekując papieskiego zmiłowania. Parę kroków za królem, trzymając dwa rumaki, stanął jego wierny dworzanin. Trwali tak na spiekocie, bo dzień był gorący, bez kropli wody i jedzenia cały dzień i całą noc, aż dopiero drugiego dnia, rano króla przed papieża zawołano. Papież królowi wybaczył, a gdy się to rozniosło między rycerzami, wszyscy ci, którzy króla przedtem opuścili, powrócili do niego i ofiarowali mu z powrotem swoje służby i swoje posłuszeństwo. Tego wiernego dworzanina, jaki odbył z królem pokutna pielgrzymkę wynagrodził król dużymi włościami i na pamiątkę, że oddany pachołek towarzyszył mu cały czas przy tej pokutnej bramie nadał nazwisko - Torbus, co się tak tłumaczy, że tor po niemiecku znaczy brama, a bus - pokuta. Tym wiernym dworzaninem był nasz przodek i my się Torbusami nazywamy. Oprócz tego dał mu król złoty sygnet z herbem, przedstawiającym zamkniętą bramę. [...] Nasz przodek ożenił się, miał paru synów; ci synowie też później pozakładali swoje rodziny. Ród się rozmnożył i przez bogate ożenki jeszcze więcej się wzbogacił. Potem jednak przyszły nieszczęsne wojny między katolikami i lutrami, a że nasi przodkowie nie chcieli przyjąć luterskiej wiary, toteż kiedy lutry zwyciężyli, ród mój uchodzić musiał z Niemiec. Zabrali rodziny, trochę dobytku i udali się na wschód. Szli lasami, wiodąc ze sobą parę wozów naładowanych żywnością i odzieżą. Nieprzebyte puszcze pełne dzikiej zwierzyny dostarczały im mięsa, ale właśnie zdobywanie mięsa stało się przyczyną ich nieszczęścia. Pewnego razu stanęli obozem nad szeroką rzeką. Kobiety rozpaliły ogniska i przygotowały szałasy, bo zamierzano w tym miejscu parę dni się zatrzymać, żeby nieco wypocząć i porobić zapasy świeżego mięsa. po szybkim zaspokojeniu głodu, około południa, mężczyźni poszli w głąb puszczy na polowanie, a w obozie oprócz kobiet, zostały tylko dzieci i paru wyrostków pomagających niewiastom przy budowie szałasów. Właśnie wtedy doszło do tragedii. Banda rabusiów, która od jakiegoś czasu śledziła uchodźców, widząc, że mężczyźni oddalili się od obozu, napadła na bezbronne kobiety i zrabowała cały dobytek, zabierając wozy z końmi, z którymi rabusie uszli w głąb puszczy. Po powrocie z polowania, mężczyźni puścili się w pogoń za bandytami, ale nadchodząca noc i nieznane Niemcom ostępy leśne, uniemożliwiły pościg. Zrozpaczeni, wyzuci z całego dobytku, zaraz na drugi dzień wyruszyli w dalszą drogę. Za parę dni znaleźli się w okolicy Częstochowy, gdzie spotkali jakiegoś polskiego magnata, który ulitował się nad zbiegami i pozwolił im pozostać w swoich dobrach. Dał uchodźcom duży kawał ziemi i kawał lasu, żeby mieli drzewo na budowę domów, a oprócz tego dodał im kilka koni, krów i ziarna na zagospodarowanie. Przybysze zabrali się tak raźno do roboty, że już do zimy chaty były pobudowane i spory kawał ziemi obsianej. Po jakimś czasie córki Torbusów powychodziły za mąż za tubylców, a synowie pożenili się z Polkami. Ród się rozplenił, lecz ziemia jaką posiadali, została rozdrobniona. Chociaż Torbusy zubożeli, pozostali jednak wolnymi kmieciami i nie musieli odrabiać dworskich powinności. Wszyscy stali się Polakami wdzięcznymi swojej nowej Ojczyźnie, która ich gościnnie przygarnęła. Przodkowie nasi niejednokrotnie przelewali krew za Polskę, bo walczyli z Tatarami na dalekich kresach, byli z królem Janem pod Wiedniem i wojowali pod panem Pułaskim. Jeden z nich, który jeszcze żyje, jak już wam wspominałem, ćwiczył wojskowo naszych chłopaków. Nikt z nas nie zna niemieckiej mowy, tylko ta historia o naszym rodzie, powtarzana przez starszych, w pamięci u nas pozostaje. Widzicie więc sami, że my ani chłopy, ani ślachta, bośmy bardzo zubożeli, niektórzy siedzą na paru zagonach, a niektórzy służą w okolicznych dworach, z tym jednak, że swój klejnot herbowy posiadamy, a pierścień z tym herbem zawsze najstarszy przechowuje.[...] Już wam mówiłem, że nikt z nas nie czuje się Niemcem, bo już nasi pradziadowie byli Polakami i bili się za Polskę. Nie wspominałem wam, bo mi przykro o tym wspominać, że mój najstarszy brat poległ przed dwoma laty na Wołyniu, walcząc pod wodza księcia Poniatowskiego. Zresztą, może już niedługo przekonacie się, jakimi Polakami jesteśmy."

Po przeczytaniu tej lektury zacząłem zastanawiać się ile w tej legendzie jest prawdy.
Zaczęło się przeszukiwanie internetu, kojarzenie faktów i okazało się, że legenda może mieć w sobie sporo prawdy. Wyniki mojego dochodzenia poniżej:

Wspomniany król niemiecki, który popadł w konflikt z papieżem to Henryk IV Salicki (ur.1050-zm.1106). Henryk IV popadł w spór o inwestyturę z papieżem Grzegorzem VII wyniku czego w 1076 roku ogłosił detronizację papieża Grzegorza VII, a ten w rewanżu nałożył na Henryka IV ekskomunikę. Król osłabiony wojnami domowymi i ze spadającym poparciem po ekskomunice postanowił poprosić papieża o audiencję (wysłał do papieża list w listopadzie 1076). Na przełomie 1076/1077 Henryk IV udał się do Włoch na spotkanie przebłagalne z papieżem. Papież, obawiając się próby zbrojnego obalenia go przez króla przeniósł się na północ Włoch, gdzie gwarancji bezpieczeństwa udzieliła mu margrabina Toskanii - Matylda. Papież, kiedy dowiedział się o zbliżającym się Henryku IV wycofał się ze względów bezpieczeństwa do zamku w Canossie należącym do Matyldy toskańskiej. W końcu król dotarł pod zamek w Canossie, w którym przebywał papież Grzegorz VII.

E.W. Wies "CESARZ HENRYK IV" s. 166
"...Sam król, przez trzy dni, od 25 do 28 stycznia 1077 roku, stał w trzaskający mróz przed murami kamiennej twierdzy, w pokutnej koszuli i na bosaka, co miało obrazować, jak bardzo żałuje za swe grzechy. Henryk wiedział już, jaką drogą ma iść, i podążał nią konsekwentnie.
Oparł się pokusie i namowom lombardzkich książąt, by zbrojną ręką wziąć sobie to, czego odmówił mu papież. Nawet gdyby, w Italii odniósł zwycięstwo, to w Niemczech nie mógłby być królem, gdyby nie oczyścił się z klątwy. Czynił więc to, co musiał czynić. Dni pokuty pod murami Canossy są - pomimo całego upokorzenia - największymi dniami w życiu Henryka.
Także i papież przerósł samego siebie. Przezwyciężył ambicje męża stanu oraz wszystkie swoje wielkie roszczenia wobec świata i stał się wybaczającym kapłanem. ..."

Fakty te mają potwierdzać także listy napisane zarówno przez Henryka IV jak i Grzegorza VII po spotkaniu w Canossie.

Czy z królem był tam tylko jeden dworzanin jak mówi legenda, czy też mały orszak jak podaje polska wikipedia pewnie się już nie dowiemy. Pojawiają się też subtelne różnice: legenda mówi o spiekocie i gorącu, podczas gdy zdarzenia te miały miejsce w styczniu i jak podaje autor powyżej był wówczas trzaskający mróz. Są to jednak pomijalne drobiazgi niewpływające na istotę ówczesnych wydarzeń.

Wiadomo natomiast, że rok 1077, to rok w którym zgodnie z legendą pojawiło się na terenie Niemiec nazwisko Torbus od niemieckich słów:

Tor - brama
+
Buße - pokuta
=
TorBuße

A więc wówczas, w roku 1077 dworzanin Henryka IV - Torbus miał otrzymać złoty sygnet z herbem - zamkniętą bramą.

Dalej legenda mówi o rozrastaniu się rodu Torbusów na terenie Niemiec, aż do "nieszczęsnych wojen między katolikami i lutrami".

I znów odnajdujemy fakty historyczne. Wspomniane w legendzie wojny, to prawdopodobnie Wojna trzydziestoletnia (1618-1648) między protestanckimi państwami Rzeszy niemieckiej a katolicką dynastią Habsburgów.

Ród Torbusów jako katolicy zamieszkiwali zapewne tereny ówczesnego Imperium Habsburgów.
Mapa polski w 1648 roku: pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Polish-Lithua...onwealth_in_1648.PNG
pokazuje, że granica Imperium Habsburgów i Polski przebiegała całkiem niedaleko na wschód od Częstochowy.

Ród Torbusów idąc z zachodu na wschód zatrzymał się najpierw nad szeroką rzeką, przy której zostali napadnięci i ograbieni. Patrząc na mapę widać, że mogła to być Odra w okolicach Opola.
Zgodnie z legendą kilka dni zajęła im droga w okolice Częstochowy, gdzie znajdowali się już na terenach polskich. Biorąc pod uwagę, że nazwisko Torbus w tamtych czasach pojawia się w zasadzie jedynie w księgach parafii Koziegłówki zaczyna to tworzyć spójną całość - ród Torbusów osiedlił się na terenach należących do tej parafii.

Na terenach polskich z pomocą przyszedł im polski magnat. W ówczesnym czasie okolice Koziegłów i Koziegłówek należały do Księstwa Siewierskiego: pl.wikipedia.org/wiki/Plik:SiewierskieIRP.png a więc pomocnym magnatem mógł być któryś z książąt siewierskich.

Po osadzeniu się na polskich terenach w okolicy roku 1648, ród Torbusów brał wg legendy udział w walkach z Tatarami - wojna polsko-kozacko-tatarska 1666-1671 oraz w odsieczy wiedeńskiej - 1683, co wpasowuje się w chronologię wydarzeń, jak również fakt iż nazwisko Torbus w księgach parafialnych Koziegłówek pojawia się począwszy od XVII wieku.

Fakt przybycia rodu Torbusów w okolice Częstochowy może też potwierdzać to, że do dnia dzisiejszego jest tam największe skupisko osób o tym nazwisku mimo upłynięcia blisko 400 lat.
www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/torbus.html

Jeśli więc wierzyć legendzie nazwisko Torbus istniało w Niemczech od 1077r. i pojawiło się w Polsce w okolicach Koziegłówek w pierwszej połowie XVII w. (1648 ?)

Pozostaje zatem znaleźć odpowiedź na jedno ważne pytanie: kto jest obecnie w posiadaniu złotego sygnetu z herbem Torbusów ? ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 7 miesiąc temu #8974 przez Damian Jureczko
Replied by Damian Jureczko on topic Pochodzenie nazwiska Torbus
Mateuszu legenda piękna. Pojawienie nazwiska - nie tylko w Koziegłówkach ale chyba i na Śląsku odpowiada ramom czasowym. Fajnie się czyta takie rzeczy o swoich przodkach(Na tym forum -Nas, potomków Szymona i Doroty jest już sporo). Niepokoi mnie tylko brak tego nazwiska w Niemczech. Mapa nazwisk z moi krewni szczątkowo pokazuje to nazwisko na terenie Niemiec, a jeśli istniało tam od XI wieku to myślę, że powinno być na tych terenach znacznie bardziej popularne.

Damian Jureczko

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 7 miesiąc temu - 9 lata 7 miesiąc temu #8975 przez Tomek Janas
Replied by Tomek Janas on topic Pochodzenie nazwiska Torbus
Witam serdecznie.

Historia bardzo ciekawa i z pewnością motywuje do dalszych badań :). Sam mam styczność z tym nazwiskiem w swojej rodzinie, ale nigdy nie spotkałem się z podobną legendą.

Nazwisko Torbus było szczególnie rozpowszechnione w Markowicach.
Już około roku 1684 żył tutaj niejaki Andrzej Torbus.

Następnie w latach 1863-1879 mieszkały tu następujące rodziny:

01. Torbus Franciszek i Marianna z Golców
02. Torbus Jan i Marianna z Berezów
03. Torbus Jan i Marianna z Torbusów
04. Torbus Jan i Agnieszka z Musialików
05. Torbus Marian i Agnieszka z Musialików
06. Torbus Michał i Antonina z Typrów
07. Torbus Piotr
08. Torbus Piotr i Magdalena z Zemłów
09. Torbus Piotr i Marianna z Typrów.
10. Torbus Paweł i Marianna z Madejskich
11. Torbus Wawrzyniec i Marianna z Torbusów
12. Torbus Wojciech i Magdalena ze Szczęsnych.
13. Torbus Wojciech i Katarzyna


Oprócz tego były również liczne wdowy i panny pochodzące z Torbusów, których tu nie wymieniłem.

Idąc dalej mamy informacje o Torbusach służących w wojsku rosyjskim. Byli to: Jan Torbus i Walenty Torbus, który zmarł na tyfus w Moskwie.

Natomiast Teodor Torbus, górnik, został skazany na 4 lata katorgi i zesłany na Sybir, za udział w rewolucji 1905-1907.

W roku 1930 mamy w Markowicach aż 10 rodzin Torbusów. Są to głównie dosyć bogaci gospodarze jak: Jan, Ignacy i Franciszek Torbus.

W 1937 roku we wsi zamieszkują:

01. Torbus Antoni i Antonina z Musialików.
02. Torbus Franciszek i Marianna ze Szczęsnych
03. Torbus Jan i Julia (I), Cecylia (II)
04. Torbus Stanisław i Bogusława z Okularczyków
05. Torbus Władysław i Stefania z Wróblów
06. Torbus Władysław i Waleria

07. Helena z Torbusów Sokołowska
08. Agnieszka z Torbusów Typrowa

W czasie II Wojny Światowej do wojska zostali powołani Jan Torbus i Franciszek, który przebywał w niewoli niemieckiej.

Mam nadzieję, że te informacje będą przydane :)

Życzę powodzenia w poszukiwaniach i pozdrawiam serdecznie
Tomek ;)

PS
Dane pochodzą z Książek Władysława Frocha "Dzieje Rzeniszowa i Markowic".
Ostatnia9 lata 7 miesiąc temu edycja: Tomek Janas od.
The following user(s) said Thank You: Elżbieta Knapik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 7 miesiąc temu #8980 przez henryk gierlik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 7 miesiąc temu #8981 przez henryk gierlik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 7 miesiąc temu #8991 przez Damian Jureczko
Replied by Damian Jureczko on topic Pochodzenie nazwiska Torbus
familysearch.org/pal:/MM9.1.1/NZ7W-NS6

Wcześniejszego nie znalazłem- co nie znaczy oczywiście , że nie ma:)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0,000 s.
Zasilane przez Forum Kunena

Logowanie